Posts Tagged ‘historia’

Obrażające pomniki

środa, 17 Wrz 2014
Pomik_Kopernika_w_Warszawie. Fot. Marek & Ewa Wojciechowscy GFDL/CC-BY-SA

fot. Marek & Ewa Wojciechowscy na licencji GFDL/CC-BY-SA, z Wikimedia Commons

Coraz częściej obrażane są uczucia coraz większej liczby ludzi. Ostatnio powszechne stało się obrażanie uczuć przez pomniki. Pomniki świetnie się nadają do obrażania uczuć, bo albo przedstawiają czyjeś zwycięstwo (wtedy obrażone są uczucia przegranych), albo kogoś lub coś, co się bardzo zasłużyło, a jeżeli ktoś czy coś zasłużyło sobie na pomnik, to jest na tyle znane, by być kontrowersyjne i obrażać czyjeś uczucia. Ot, ten facet ze sferą armilarną. To ksiądz, który przez wiele lat, ignorując polecenia swoich przełożonych, żył w nieformalnym i nielegalnym związku z kobietą. Na dodatek jeszcze głosił jakieś herezje w sprawie co kręci się wokół czego. Niektórzy twierdzą, że był Niemcem. Inni, że był kobietą. Taka historia obraża całą gamę uczuć, a jednak ma on swój pomnik, i to niejeden.

Obecnie cała masa ludzi czuje się obrażona przez pomniki upamiętniające przejście wojsk sowieckich przez Polskę w drodze na Berlin. Do Berlina Sowieci dotarli i na kilkadziesiąt lat zabrali sobie jego kawałek. Po drodze zabrali sobie, też na kilkadziesiąt lat, Polskę. Na poczatku maja w artykule w „Rzeczpospolitej” zamieszczono link do spisu pomników sowieckich opracowanej przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (na stronie ROPWiM jakoś tego dokumentu znaleźć nie mogłem). Jest ich teraz trochę ponad trzysta i liczba ta spada. Dane trochę się już zdezaktualizowały i wygląda na to, że będą się dezaktualizowały jeszcze bardziej, ale nie chce mi się przerabiać tej mapki:

sowpom

Pomniki radzieckie w Polsce © OpenStreetMap contributors / szescstopni, CC-BY-SA

(more…)

Lepiej nie skracać

poniedziałek, 25 Sier 2014

We wczesnych latach 1980-tych pewien Instytut jedej z Akademii Nauk funkcjonujących za czasów PRL otrzymał z Zachodu paczuszkę z substancją, którą naukowcy chcieli wstrzyknąć szczurom, by zbadać jakie ma ona działanie na ich mózgi. Paczuszkę, której zawartość była dokładnie opisana przez producenta, „Lysergic Acid Diethylamide, 5g”, przyniósł do Instutytu listonosz. Po pewnym czasie, gdy prawie całą substancję wstrzyknięto szczurom (resztę wylizali pracownicy), Instytut zamówił nastepną porcje. Prawdopodobnie w ramach oszczędności producent podał tym razem skróconą nazwę substancji. Dyrektor Instytutu musiał stawić się osobiście na komendzie Milicji Obywatelskiej, gdzie odebrał paczuszkę i ze zbrojną eskortą przywiózł do Instytutu, by móc dalej strzykać szczury.

Muzeum nagrań woskowych

środa, 1 Lu 2012

Niedawno pisałem o odtworzeniu nagrań Ainów wykonanych na wałkach woskowych przez Bronisława Piłsudskiego na początku XX wieku. Teraz zrekonstruowano nagranie kanclerza Niemiec Otto von Bismarcka z 7 października 1889. Nieraz się zastanawiałem, dlaczego jednymi z najczęstszych źródeł wiadomości ze świata na onet.plnewsru.com i itar-tass.com. Na informacje o nagraniach Bismarcka trafiłem właśnie na onecie, a biorąc pod uwagę ich źródła nie dziwi to, że nie wspomniano o tym, że odtworzona kolekcja wałków zawiera też najwcześniejsze znane nagranie muzyki Fryderyka Chopina. Po takie informacje trzeba było sięgnąć do BBC. Nagrania zostały zrekonstruowane przez specjalistów z Narodowego Parku Historycznego Thomasa Edisona — można tam posłuchać kilku nagrań z okresu 1889-1890, w tym fragment allegro vivace II koncertu fortepianowego f-moll Chopina w wykonaniu Otto Neitzela.

Nie czekaj do grudnia, zobacz Hobbita już dziś

wtorek, 10 Sty 2012

Czekającym na premierę nowego „Hobbita” można tylko przypomnieć, że film jest oparty na dość starej książce, a wersja Petera Jacksona będzie remakiem filmu z 1966 roku. To, że film miał tylko 12 minut (zaledwie jedna rolka) i był pokazywany tylko w jednym kinie w Nowym Jorku, a widzowie natychmiast dostawali zwrot pieniędzy za kosztujący 10 centów bilet, to drobiazg. Ważne, że producent zarobił na nim sto tysięcy dolarów, co w tamtych czasach znaczyło bardzo wiele. Film, jaki jest, każdy widzi:

Ci, co znają Żwirka i Muchomorka, czy Rumcajsa, natychmiast rozpoznają styl: Czesi tu byli. Gene Deitch (en), amerykański twórca filmów animowanych, żyjący od 1959 roku w ówczesnej Czechosłowacji, a teraz w Czechach, opowiada (en) jak jego producent, William Snyder, zakupił w roku 1964 prawa do angielskiej książeczki dla dzieci z 1937 roku od pewnego staroświeckiego angielskiego filologa. Kontrakt był dość niekorzystny dla Brytyjczyka, bo dawał opcję do kręcenia innej jego pracy, zatytułowanej „Władca Pierścieni”, jeżeli Snyder zrealizuje pełno-kolorowy film „Hobbit” do 30 czerwca 1966 roku. Nie było mowy o tym jak film ma zostać nakręcony, ani jak ma być długi. W 1966 roku, gdy wydany w formie paperbacka „Władca Pierścieni” stał się już sławny, Tolkien miał o wiele lepsze, przynajmniej finansowo, propozycje. Tuż przed upływem terminu Snyder kazał Deitchowi napisać skondensowany scenariusz i współpracując z Czeskim animatorem, Adolfem Bornem, stworzyli, dostarczyli do Nowego Jorku, i wyświetlili film, który spełniał warunki kontraktu. Snyder wkrótce potem odsprzedał swoje prawa do „Władcy Pierścieni” za owe 100.000 dolarów.


Znalezione tu na io9.

Zaginione nagrania

sobota, 17 Gru 2011

To nie Edison jako pierwszy nagrał dźwięk. 20 lat przed fonografem Edisona, w 1857 roku, francuski drukarz i handlarz książkami Édouard-Léon Scott de Martinville opatentował fonoautograf, który zapisywał fale dźwiękowe w postaci wychylenia linii na pokrytym sadzą papierze lub szkle. Fragment takiego zapisu, fonoautogramu, znajduje się po lewej. Przyrząd de Martinville’a służył do badań akustycznych i nikt wtedy nie wyobrażał sobie, że zapis zawiera wystarczająco dużo informacji, by dało się odtworzyć tak zarejestrowany dźwięk.

Dopiero w 2008 organizacja First Sounds, nieformalna grupa składająca się między innymi z historyków i inżynierów dźwięku, odtworzyła nagranie z 1860 roku, w którym ktoś, przypuszczalnie twórca urządzenia, śpiewa francuską piosenkę ludową Au Clair de la Lune.

Stosunkowo krócej, bo tylko osiemdziesiąt lat, na odtworzenie czekały nagrania, które wykonał polski terrorysta w trakcie odbywania kary. Bronisław Piłsudski, starszy brat Józefa, należał do grupy, która w roku 1887 planowała zamach na cara Aleksandra III. Zamach się nie powiódł. Kilku uczestników spisku powieszono — wśród nich był starszy brat Lenina, Aleksander Uljanow. Piłsudski został skazany na zesłanie na Syberię. Jako człowiek wykształcony, już niespełna dwa lata po zesłaniu pracował w kancelarii Zarządu Policji Okręgu Tymowskiego. W 1902 roku, jako uznany przez Cesarską Akademię Nauk badacz, wyruszył na Sachalin, zaopatrzony w fonograf Edisona i woskowe wałki. Dobrze, że ze swoim fonografem nie obnosił się w Rosji kilkanaście lat wcześniej, bo podzieliłby los nie podanych z nazwiska wczesnych propagatorów wynalazku:
(more…)

Znowu nie przejdziesz

wtorek, 22 List 2011

I nie dostaniesz dwóch tysięcy. Temat już się tu pojawiał w kontekście matury — najpierw w Nie przejdziesz, potem w Może jednak przejdziesz.

Oto znaleziona na BustedTees monopolowa mutacja tekstu pochodzącego oryginalnie z czasów I wojny światowej. Ils ne passeront pas! krzyczeli Francuzi w trakcie bitwy pod Verdun. ¡No pasarán! było zawołaniem republikanów w czasie hiszpańskiej wojny domowej.
(more…)

Rozproszone widmo

czwartek, 15 Wrz 2011

FHSS to metoda rozpraszania widma w systemach szerokopasmowych, polegająca na przesyłaniu sygnałów radiowych przy cyklicznym zmienianiu częstotliwości. Może ona służyć zwiększeniu skuteczności i niezawodności transmisji, tak jak w telefonach GSM i komunikacji WiFi, albo do jej szyfrowania. W tym drugim przypadku podsłuchujący nie wie jaka będzie następna częstotliwość i nie może się dostroić do sygnału. A ta pani bardzo istotnie przyczyniła się do rozwoju tej technologii.
(more…)