Posts Tagged ‘antropomorfizm’

Madagaskar 17

środa, 15 Sier 2012

Jak donosi Der Spiegel (en), trzej australijscy skoczkowie dokonali próby ucieczki z otoczonego dwoma ogrodzeniami obozu jenieckiego parku safari w Rheinböllen w zachodnich Niemczech. Pomogli im dzik i młodociany lis. Dzik zrobił dziurę w jednym ogrodzeniu, lis podkopał się pod drugie. Zbiegowie, Jack, Mick i Skippy, skorzystali z okazji, ale udało im się uciec zaledwie 15 kilometrów zanim zostali schwytani. Losy sabotażystów pomocników nie są znane. Zastępca dowódcy obozu kierownika parku, Michael Hoffmann, powiedział SPIEGEL ONLINE, że nie można wykluczyć dalszych ucieczek. „Postawienie mocniejszego ogrodzenia kosztowałoby zbyt wiele”.

Tim De Chant, Dennis Dimick

Nanopuci

Niedziela, 1 Kwi 2012

Gdy Guliwer trafił do Krainy Liliputów w latach dwudziestych XVIII wieku, poznał tubylców, których wzrost nie przekraczał 15 centymetrów. Gdyby byli sporo mniejsi, do dostrzeżenia ich potrzebowałby już mikroskopu, a te były jeszcze rzadkie — ulepszona wersja mikroskopu Galileusza, powiększająca 30krotnie, powstała w 1625 roku, zaledwie kilka lat przed wydaniem „Podróży Guliwera”. W 2003 roku Stephanie H. Chanteau i James M. Tour opublikowali pracę „Synthesis of Anthropomorphic Molecules: The NanoPutians” („Synteza antropomorficznych cząsteczek: Nanopuci”), w której przedstawili proces tworzenia małych ludków w kilku prostych (dla chemika organicznego) krokach. Guliwer nie miał by szansy nawiązać z nimi kontaktu, gdyż mają tylko 2 nm wysokości.

Proces wytwarzania cząsteczek i więcej wzorów, różniących się tylko czapeczkami, można znaleźć na Discoblog. Pojawiają się między innym nanokról, nanouczony i nanokucharz, choć ten ostatni bardziej przypomina nanopapieża.

Bożonarozilla

sobota, 3 Gru 2011

Taką zmutowaną choinkę można teraz zobaczyć w galerii handlowej Aqua City Odaiba w Tokio. Galeria oczywiście znajduje się na brzegu Zatoki Tokijskiej, z której Godzilla, lub Gojira, pierwszy raz wylazła w 1954 roku aby zniszczyć miasto.

Warto pamiętać, że jedyna rzecz straszliwsza od Godzilli to jej prawnicy, reprezentujący Toho Company Ltd. W 2008 w artykule w Wired (en) Jonathan Handel, prawnik z Hollywood zajmujący się własnością intelektualną, tak mówił o Toho:

Wydaje mi się, że skarżenie jest zakodowane w ich gadzim DNA. […] Obawiają się, że ich prawa własności intelektualnej podzielą los, który spotykał Tokio w wielu filmach z Godzillą.

(more…)

Biedne książki

czwartek, 1 Gru 2011

Straszne historie o książkach opowiada Zach Weiner na Saturday Morning Breakfast Cereal:

A potem… gdy wyrwali jej połowę stron… zmienili ją… w film!

Dopiero jak trochę dorosną, ktoś im opowie o Hitlerze i Pinochecie.

Palenie książek w Chile w 1973 roku po puczu Pinocheta

A kiedyś może nawet pojadą na pielgrzymkę do Aleksandrii. Szatańską liczbą jest dla nich 451.

Winny jak cholera

wtorek, 31 Maj 2011

Winny pies

Ten pies nieźle przeskrobał. Nie wiem co, ale, mimo że nie znam go osobiście, widzę to po jego minie. Artykuł na Elements (en) przytacza pracę Alexandry Horowitz w Behavioural Processes, która zajęła się „skruszoną miną” psów. Z abstraktu dostępnego tu (en) dowiadujemy się, co przeskrobał.

(more…)