Bożonarozilla

Taką zmutowaną choinkę można teraz zobaczyć w galerii handlowej Aqua City Odaiba w Tokio. Galeria oczywiście znajduje się na brzegu Zatoki Tokijskiej, z której Godzilla, lub Gojira, pierwszy raz wylazła w 1954 roku aby zniszczyć miasto.

Warto pamiętać, że jedyna rzecz straszliwsza od Godzilli to jej prawnicy, reprezentujący Toho Company Ltd. W 2008 w artykule w Wired (en) Jonathan Handel, prawnik z Hollywood zajmujący się własnością intelektualną, tak mówił o Toho:

Wydaje mi się, że skarżenie jest zakodowane w ich gadzim DNA. […] Obawiają się, że ich prawa własności intelektualnej podzielą los, który spotykał Tokio w wielu filmach z Godzillą.

Jednym z powodów, dla których Toho tak często musi się bić o wizerunek najważniejszej postaci ze swojej stajni, może być to, że Amerykanie nie przypuszczają, że coś tak starego (wiek oceniamy na między 300 mln a 57 lat) i czarno-białego może być objęte copyrightem. Nic błędniejszego.

Gdy w 2003 roku Yankees zatrudnili japońskiego baseballistę Hideki Matsui, znanego jako „Godzilla”, wkrótce zaczęły się pojawiać w sprzedaży nielicencjonowane maskotki. Toho ukróciło proceder. Takie działania wydają się zrozumiałe, w końcu żyją głównie z Godzilli. Ale od pewnego czasu zabierają się za wszystko, co kończy się na „zilla”. Jest duża szansa, że tak się kończy nazwa przeglądarki, w której czytasz ten tekst (jeżeli kończy się na „orer” to rozważ zmianę, jak nie na „zillę” to na „ari” albo „ome”). Toho twierdzi, że bada każdy przypadek indywidualnie, starając się zorientować, czy ktoś nawiązując do ich potwora robi to dla zysku. Dlatego też trzymają swoje pazury z daleka od non-profitowej Mozilli.

W 1842 roku paleontolog Sir Richard Owen nie mógł zastrzec nazwy dinozaur, a tym bardziej końcówki „zaur”, ale też znalezione przez niego skamieliny nie były zmyślone.

W 2010 roku prawnicy Toho zabrali się z małą rodzinną restauracyjkę Grillzilla w stanie Maine. O tym i o wielu innych podobnych przypadkach donosi blog amerykańskiego marketingowca mieszkającego w Japonii Marketing Japan (en). Z niego dowiedziałem się, że obecnie na celowniku jest gra z Apple Store, Fingerzilla, w której rolę potwora przejmuje twój palec.

Copyrightem objęte jest nie tylko imię Godzilli, lecz także jego wygląd. Godzilla to nie radioaktywny Tyrranosaurus Rex — w odróżnieniu od niego ma potężne łapy i antropomorficzną klatkę piersiową. Z gadzią klatką bardzo trudną pracę miałby Haruo Nakajima:

Z ciekawostek warto wspomnieć, że gdy Kenneth Carpenter odkrył w latach 2000nych nieznanego wcześniej dinozaura, nadał mu nazwę Gojirasaurus quayi. O tym, jakie żarty robią sobie naukowcy nadając nazwy nowo odkrytym gatunkom pisałem dawno temu.

Szczególnie przykra musiała być interwencja Toho dla organizacji Sea Shepherd, która nazwała swój trimaran „MV Gojira”. Statek miał służyć obronie Wielorybiego Sanktuarium Oceanu Południowego (en), na którego obszarze japońskie wielorybniki dokonują połowów „naukowych”. Teraz pływa nadal, lecz nazywa się już „MV Brigitte Bardot” (en).

Fot. Peter Shanks, za Wikimedia Commons

Czy ktokolwiek ma szansę wygrać z Godzillą? Można to sprawdzić w filmie Marva Newlanda „Bambi spotyka Godzillę” z 1969 roku:

Tagi: , , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: