Posts Tagged ‘ewolucja’

McNauka z Newsweeka

poniedziałek, 13 Sier 2012

Wydana przez Newseek Polska „Wielka księga odpowiedzi czyli prawie wszystko o prawie wszystkim” to kosztujące jedynie 19,90 zł 192 strony wypełnione pytaniami. Ze wstępu dowiadujemy się między innymi:

Książka powstała z pytań przysłanych do BBC przez ciekawych świata dorosłych. A odpowiadały na nie najtęższe umysły, które udało się zaprosić do współpracy brytyjskiemu magazynowi „BBC Focus”.

(…)

Żadna zagadka nie została bez odpowiedzi. „Wielka księga odpowiedzi” rozwiewa wszelkie wątpliwości z najróżniejszych dziedzin nauki…

Hmm. Zapowiada się nieźle. Idealna rozrywka na deszczowe letnie wieczory. Dowiem się czegoś, czego nie wiedziałem! I to bez Googla! Tu w lesie internety strasznie słabo chodzą. Gdyby nie stara technologia CDMA z początku lat 1990tych, oparta na pomysłach tej skandalistki, nie dochodziłyby w ogóle. Słowo drukowane jest więc tu w cenie.

Ogólnie publikacja wydaje się pasować do obecnej normy dla pozycji masowo-popularno-naukowych. Krótkie pytania, niewiele dłuższe odpowiedzi, masa kolorowych zdjęć, niektóre z nich fascynujące. Ale co chwila pojawia się jakiś zgrzyt.
(more…)

Naturalnie szkodliwe

wtorek, 26 Czer 2012

Jeżeli chcesz sobie zrobić naprawdę źle, to przejdź się do lasu, albo nawet do ogrodu, i pozjadaj trochę z wszystkich roślin, które tam rosną. Oddział toksykologii w pobliskim szpitalu może potem próbować cię uratować przed następstwami uczty z całej tej naturalnej żywności, ale nie masz gwarancji, że lekarzom się uda.

O tym, że cyjanek w trawie GMO zabija krowy, można było przeczytać w weekendowym artykule (en) w CBS News. Kilka tygodni temu w Teksasie padło prawie całe stado bydła, które pasło się na hybrydzie psiego zęba palczastego znaną jako Tifton 85. Po jaką cholerę je czymś takim karmiono?

Groźne rośliny

by AniaM

Podstawowym celem trawy, jak i każdego innego żywego organizmu, nie jest bycie pokarmem, ale rozmnażanie się i dalsze przekazywanie swoich genów. Trochę czasu musi jednak minąć zanim nowo powstały organizm może zacząć się rozmnażać. Jeżeli ma dożyć tej chwili, musi się bronić przed swoimi drapieżnikami i pasożytami. Organizmy mogące się poruszać, takie jak zajączek, mogą przynajmniej uciekać. Przyrośnięta do ziemi kapusta ma gorzej, choć nie jest całkiem bezbronna. Może wytwarzać substancje, które zabijają lub przynajmniej odstraszają drapieżniki.
(more…)

Chuck Norris i tasiemce

sobota, 2 Czer 2012

Wiele wskazuje na to, że artykuł Chucka Norrisa (en) o niebezpieczeństwach związanych z posiadaniem w mózgu cyst tasiemców, który pojawił się na konserwatywnym serwisie WorldNetDaily, powstał wyłącznie w oparciu o artykuł Carla Zimmera, prowadzącego blog The Loom na Discover Magazine.

Powiada się, że nie ma teorii ewolucji, a jest tylko lista istot, którym Chuck Norris pozwala żyć. Sam Norris, konserwatywny chrześcijanin, uważa, że powiedzenie jest zabawne, ale całe życie na naszej planecie jest naprawdę listą istot, którym pozwala żyć bóg.

Carl Zimmer, zagorzały ewolucjonista, napisał na Twitterze, że zerżnięcie jego artykułu przez Chucka Norrisa to najbardziej surrealistyczna historia, jaka mu się przydarzyła w jego karierze. Rozważa teraz przerobienie jakiegoś filmu Norrisa na wersję poprawną naukowo. Tytuł roboczy w przedprzedprodukcji: „Texas Walker Science Writer”.

Acta biologica

poniedziałek, 20 Lu 2012

Jeż zaskoczony nocą przez samochód robi to, co w świetle milionów lat ewolucji jest najbardziej sensowną taktyką. Zwija się w kulkę i nieruchomieje na szosie. Ta metoda ochrony przed drapieżnikami działała u jego przodków na tyle skutecznie, że wszyscy przetrwali na tyle długo, by zdążyć się rozmnożyć. Jednak gdy środowisko gwałtownie się zmienia, sprawdzający się dotychczas sposoby radzenia sobie mogą zawodzić, a na drogach częściej pojawiają się rozplaskane jeże.

Życie jest niezmiernie skomplikowanym procesem polegającym na ciągłym kopiowaniu i wklejaniu, często z błędami, słów kodu genetycznego. Wszyscy jesteśmy dziełami pochodnymi, kontrolcefałkami przyrody. Żywe organizmy potrafią podkradać innym nie tylko pożywienie czy terytorium, ale również co ciekawsze kawałki kodu genetycznego. Horyzontalny transfer genów, bo tak formalnie nazywa się ten proceder, do niedawna był zupełnie nieznany. Postęp w metodach badania DNA i RNA i ogromny spadek kosztów analiz spowodowały, że odkrywane są coraz to ciekawsze interakcje pomiędzy organizmami. Bakterie jelitowe wielu Japończyków przejęły na własność od swoich morskich krewniaków geny pozwalające skuteczniej trawić nori.

Tym razem Ania nie rysowała

Morski ślimak Elysia chlorotica nabył umiejętności niedostępne dla innych zwierząt — nauczył się fotosyntezy.
(more…)

Jak smakuje człowiek?

piątek, 27 Sty 2012

Drzewo filogenetyczne to takie coś jak drzewo genealogiczne, ale pokazujące powiązania rodzinne nie pomiędzy spokrewnionymi ludźmi, lecz pomiędzy różnymi żywymi organizmami. Dzięki takim drzewom wiemy, że jesteśmy bardziej spokrewnieni z szympansami niż z bananami. Fascynujące drzewo filogenetyczne Abstruse Goose już tu pokazywałem, przy okazji kanapki z bekonem i pomidorem. Teraz będzie znowu o jedzeniu, a konkretnie o smaku. W Annals of Improbable Research pojawiła się w 1998 roku praca Tastes like chicken? (Smakuje jak kurczak?), której autor, zoolog Joe Stanton z Harvardu, zastanawia się nad pewnym zagadnieniem ewolucji kulinarnej: dlaczego mięso większości tetrapodów po ugotowaniu smakuje jak Gallus gallus? Skrócona wersja pracy (en) pojawiła się teraz na Improbable Research.

Stanton sam próbował wiele z wymienionych gatunków, ale nie wszystkich. Niektóre nie były dostępne ze względów praktycznych. Prośby o pożyczenie kości T. Rexa do Muzeum Fielda w Chicago pozostały bez odpowiedzi, lecz autor jest całkowicie przekonany, że, tak jak inne dinozaury, smakował jak kurczak. Z kolei znajdujące się pod ochroną salamandry najpewniej smakują jak kurczak, gdyż wszyscy ich krewni smakują jak kurczak.

Przedstawione przez Stantona drzewo filogenetyczne powinno być obowiązkową lekturą każdego kucharza:
(more…)

Bakterie pomagają nam trawić sushi

piątek, 6 Sty 2012

Wbrew temu, co mówiła babcia, a co powtarzają w reklamach producenci substancji bakteriobójczych, większości bakterii wcale nie zależy na tym, by zrobić nam krzywdę. Ktoś zauważył, że rodzimy się w 100% ludźmi, a umieramy będąc w 90% bakteriami. Liczba bakterii w organizmie człowieka jest około dziesięciu razy większa od liczby ludzkich komórek. Ponieważ typowe bakterie są dużo mniejsze od komórek ludzkich, to ich przewaga liczebna nie przekłada się na wagową, ale i tak przeciętny dorosły człowiek nosi w sobie około trzech kilogramów bakterii, większość z nich w jelitach, a resztę na skórze i w różnych otworach i zagłębieniach ciała. Bakterie oraz inne mikroskopijne stworzenia żyjące w i na człowieku określa się mianem „ludzkiego mikrobiomu”. Ciekawy wpis o badaniach mikrobiomu pojawił się parę dni temu na Nic prostszego.

Większość bakterii żyjących w człowieku jest nieszkodliwa, a wiele jest niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wytwarzane przez nie enzymy pozwalają ludziom trawić pewne substancje, z którymi „czysto” ludzka biochemia sobie nie radzi. W zamian bakterie te dostają bezpieczne schronienie, choć od kilkudziesięciu zdarza nam się sprawiać im rzeź, gdy zażywamy antybiotyki.
(more…)

Dziękujemy ewolucji

środa, 9 List 2011

Zach Weiner na Saturday Morning Breakfast Cereal ostatnio znalazł piękne określenie na kurczaka:

Następnym etapem powinna być kulka jeszcze lepszego mięsa pozbawiona tej małej głowy, tak jak biedny Mike. W oczekiwaniu na mięso in vitro musimy się zadowolić stadiami pośrednimi.

Trochę zbliżone do przedstawianego już tu drzewa życia z Abstruse Goose.