Posts Tagged ‘edukacja’

Patroni naszych szkół

wtorek, 21 Kwi 2015

W ramach zabawy z danymi zabrałem się za analizę patronów polskich szkół. Na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej znajdują się wyjątkowo przyzwoicie przygotowane zestawienia szkół w Polsce według województw, w plikach Excela. Wyjątkowo przyzwoicie nie znaczy, że dobrze, ale na tle innych oficjalnych dokumentów jest super. Pomimo to trzeba było poważnie obrobić dane, które całe stada pań Halinek i ich męskich odpowiedników wstukiwały bardzo dzielnie, ale nie zawsze bacząc na to, co stukają.

Tekst bez wizualizacji danych to tak jak patyk bez loda, a ponieważ grafika dostępna w arkuszach kalkulacyjnych ma poważne ograniczenia, musiałem sobie zrobić przyspieszony kurs matplotlib od zera. Tu pierwsza trzydziestka wszystkich patronów dostępnych w wykazie CIE MEN:

all

Prym wiedzie błogosławiony święty ojciec Jan Paweł II. Potem leci standardowa literatura, historia, same znane nazwiska i nazwy. Jedyną postacią z Top 30 wszechszkół, której nie znałem, była Maria Grzegorzewska, twórczyni pedagogiki specjalnej w Polsce.
(more…)

Reklamy

Czy pije z nami lekarz?

poniedziałek, 24 List 2014

Powoli kończę zabawę z liceum. Kilka tygodni temu na spotkaniu rodziców z wychowawcą, przed wysłuchaniem standardowych żądań (pilnować żeby płaciły, przychodziły, a może nawet uczyły się), głos zabrał przedstawiciel grupy, która wzięła na siebie ciężar przygotowania wspólnej popijawy uczniów z nauczycielami, czyli studniówki. Wydawało się, że jedyną kontrowersją będzie zamieszanie z pieniędzmi, spowodowane najprawdopodobniej pomyleniem sobie przez organizatora kolumn „wpłacone” i „do zapłacenia”. Każdy obecny rodzic chciał osobiście wyjaśnić rozbieżności w liczbach, na szczęście frekwencja była typowo wyborcza i nie trwało to za długo. Następnie organizator zapytał, czy ktoś ma w rodzinie, albo wśród znajomych, lekarza, który mógłby przyjść na imprezę. Dla bezpieczeństwa.
(more…)

Nie lękajcie się, maturzyści

piątek, 3 Maj 2013

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Nie lękajcie się, bowiem nauczyciele znowu, jak co roku, przyjdą wam z pomocą i podkręcą wyniki na waszą korzyść. Gdybyście uczyli się choć trochę statystyki, to byście łatwo zrozumieli z zamieszczonych poniżej obrazków, co robią nauczyciele, abyście mogli zdać maturę i pójść na wymarzone studia. A jeżeli się jeszcze stresujecie tym „egzaminem dojżałości”, to dowiedzcie się jak sobie ze stresem radzić. I pamiętajcie — każdy powinien medytować 20 minut dziennie, a jak jest na to za bardzo zajęty, to 60.

O oszustwach przy punktowaniu prac maturalnych pisałem dwa lata temu, ale błędnie założyłem, że to jednorazowa wpadka. Z wpisu wrednych fizyków dwóch sprzed paru tygodni dowiedziałem się, że zabawa trwa nadal. Ja pisałem o wynikach z 2010, oni z 2011, teraz dogrzebałem się do 2012. Pacze i płacze. [NB: obecna wersja uzupełniona o wyniki do 2014 roku]

Co ciekawe, ktoś w CKE musi sobie zdawać sprawę z sytuacji. Taki ktoś ma też dostęp do szczegółowych danych, które pozwoliłyby zidentyfikować te szkoły, w których jest najwięcej przekrętów. To jest do zrobienia, ale nie zostanie zrobione, bo mając wyniki takiej analizy trzeba by było przyznać, że w tysiącach szkół nauczyciele oszukują. A na to się nikt nie odważy.

Dwa lata temu w USA wybuchła afera gdy okazało się, że grupa nauczycieli w Atlancie zawyżała uczniom oceny. Dzięki temu otrzymywali wysokie nagrody pieniężne i pochwały, ale dzieci, które sobie nie radziły z nauką, nie dostawały dodatkowego wsparcia, które przy prawdziwych ocenach by im się należało. W marcu 2013 trzydziestu pięciu nauczycielom postawiono formalne zarzuty. A dzisiaj, jak donosi Washington Post (en), sąd wyznaczył termin rozprawy na 5 maja 2014. Oskarżonym grozi maksymalnie 20 lat więzienia (nie, nawet w najgorszym przypadku tyle nie dostaną, ale o zawiłościach prawa w USA nie będę się teraz rozpisywał). Więcej o oszukiwaniu w Atlancie można się dowiedzieć z blogu Ethics Alarms (en).
(more…)

Różne drogi do celu

poniedziałek, 29 Kwi 2013

Na egzaminie z fizyki student miał odpowiedzieć na pytanie, jak określić wysokość budynku przy pomocy barometru. Egzaminujący spodziewał się jednej jedynej poprawnej odpowiedzi, jednak nie tej:

Wejdź na dach budynku. Przywiąż barometr do sznurka, opuść barometr na ziemię i wciągnij go z powrotem. Długość zużytego na opuszczenie sznurka jest równa wysokości budynku.

Nie została uznana również następująca odpowiedź, może dla tego, że barometr nie nadawałby się do ponownego wykorzystania.

Wejdź na dach budynku. Spuść barometr z dachu mierząc czas, jaki minie do jego upadku. Wylicz wysokość budynku w oparciu o wzór s=\frac{gt^2}{2}, gdzie s to wysokość, g to ziemskie przyspieszenie grawitacyjne, a 2 to 2 (to niższe 2, to wyższe oznacza „do kwadratu”).

Niezrażony student dał jeszcze kilka odpowiedzi:
(more…)

Sally Ride 1951-2012

Niedziela, 29 Lip 2012

Sally Ride w kokpicie promu kosmicznego Challenger w 1983 roku. Fot. NASA [Public domain], via Wikimedia Commons

23 lipca 2012 w wieku 61 lat umarła na raka trzustki Sally Ride, pierwsza amerykańska kobieta na orbicie. Przy okazji była też jedną z najmłodszych osób w przestrzeni kosmicznej — w trakcie swojego pierwszego lotu miała zaledwie 32 lata. Ride, specjalista od fizyki laserów, brała udział w pracach nad mechanicznym ramieniem używanym na promie do takich działań jak umieszczanie na orbicie satelitów. Teraz spokojnie może dołączyć do tych kobiet naukowców, których nauczyciele nie będą dawali dzieciom jako przykład.
(more…)

Chińskie matury

wtorek, 8 Maj 2012

W Polsce matura, która jeszcze kilkanaście lat temu coś znaczyła, osiąga powoli zdawalność 100%. To bardzo dobrze, bo gdyby była trudniejsza i zależałby od niej cały dalszy los młodego człowieka, tak jak w Chinach czy Korei Południowej, byłoby więcej samobójstw dziewiętnastolatków, a w okresie jej zdawania przygotowywania się klasy wyglądałyby tak jak ta w Chinach.

Jak podaje Ministry of Tofu, ci maturzyści uczą się pod kroplówkami z aminokwasów. Z artykułu wynika, że władze Chin uważają, że aminokwasy (nie podano które) wybitnie pomagają w nauce. Na Boing Boing David Pescovitz wyraża nadzieję, że dodatkowy przycisk wpuszcza do kroplówki amfetaminę (ta akurat rzeczywiście może być w takich sytuacjach skuteczna). Ci, którzy nie zdadzą, są zapewne zabijani i po sproszkowaniu eksportowani do Korei Południowej jako specyfik na poprawienie wytrzymałości.

Póki co żyjemy, bo nawet jak coś źle napiszesz, to nauczyciel się zlituje, poprawi wyniki, i może jednak przejdziesz.

Najbogatszy uniwersytet rezygnuje z prenumerat

sobota, 28 Kwi 2012

Pochodzący z darów majątek Uniwersytetu Harvarda wynosi obecnie około 32 miliardów dolarów. Drugi najbogatszy uniwersytet na świecie to Yale, posiadający niespełna 20 miliardów. Wydawać by się mogło, że najbogatsza uczelnia nie powinna mieć problemów z prenumeratą czasopism naukowych. A jednak Harvardzki Faculty Advisory Council niedawno wysłał memorandum do wszystkich pracowników naukowych, w którym nakłania do przemyślenia strategii zakupów prenumerat. Związane jest to z koniecznością podpisania nowych umów z dostawcami, czyli wydawcami. Koszty uniemożliwiają utrzymanie kontraktów z dwoma (nienazwanymi) dostawcami. Wydawcy wymuszają zakupy „pakietów” czasopism, w których do rzeczywiście przydatnych publikacji dokłada się takie, których nikt nie czyta. To trochę tak jak hamburger, który kosztuje trzy dolary, ale można go kupić tylko w zestawie za pięć dolarów. W memorandum zwrócono uwagę na to, że marża jednego z dostawców wynosi ponad 35%, co sugeruje, że płacone ceny nie wynikają jedynie ze zwiększonej podaży nowych artykułów. W dziewięciu punktach memorandum jest parę godnych uwagi i dość rozbrajających zaleceń.
(more…)