Najbogatszy uniwersytet rezygnuje z prenumerat

Pochodzący z darów majątek Uniwersytetu Harvarda wynosi obecnie około 32 miliardów dolarów. Drugi najbogatszy uniwersytet na świecie to Yale, posiadający niespełna 20 miliardów. Wydawać by się mogło, że najbogatsza uczelnia nie powinna mieć problemów z prenumeratą czasopism naukowych. A jednak Harvardzki Faculty Advisory Council niedawno wysłał memorandum do wszystkich pracowników naukowych, w którym nakłania do przemyślenia strategii zakupów prenumerat. Związane jest to z koniecznością podpisania nowych umów z dostawcami, czyli wydawcami. Koszty uniemożliwiają utrzymanie kontraktów z dwoma (nienazwanymi) dostawcami. Wydawcy wymuszają zakupy „pakietów” czasopism, w których do rzeczywiście przydatnych publikacji dokłada się takie, których nikt nie czyta. To trochę tak jak hamburger, który kosztuje trzy dolary, ale można go kupić tylko w zestawie za pięć dolarów. W memorandum zwrócono uwagę na to, że marża jednego z dostawców wynosi ponad 35%, co sugeruje, że płacone ceny nie wynikają jedynie ze zwiększonej podaży nowych artykułów. W dziewięciu punktach memorandum jest parę godnych uwagi i dość rozbrajających zaleceń.

Autorzy, zadbajcie o to, by dostęp do prac był otwarty, a przynajmniej by artykuł ukazał się w czasopiśmie o rozsądnej cenie. Jeżeli jesteś w radzie wydawnictwa, postaraj się by artykuł był umieszczony na zasadzie otwartego dostępu, a jeżeli się nie da, to zrezygnuj z miejsca w radzie. Nakłaniaj stowarzyszenia zawodowe, by przejęły kontrole nad pracami z ich dziedziny, bądź by przekazały ją firmom przyjaznym dla bibliotek. Bibliotekarzu, podpisuj kontrakty, które „rozpakietowywują” prenumeraty. Nalegaj na kontrakty, których warunki możesz upublicznić.

Jedną z nienazwanych po imieniu firm jest Elsevier, wydawca bardzo prestiżowych czasopism takich jak The Lancet czy Cell. w 2010 roku zysk Elsevier wynosił 3,2 miliardy dolarów, a marża osiągnęła 36%. W tym samym okresie marża Toyoty wyniosła 2,5%. Elsevier naraża się naukowcom od dawna. W 1999 roku po szesnastu miesiącach negocjacji w sprawie niższych cen dla bibliotek odeszła cała, licząca 50 osób, rada wydawnicza założonego w 1984 roku Journal of Logic Programming i założyła własne pismo. Podobnie stało się w 2003 roku. Za radą założyciela pisma, Donalda Knutha, odeszła cała rada Journal of Algorithms. Niektóre z powstałych po odejściu czasopism nie utrzymały się na rynku, bo niezależnie od krytyki Elsevier jest skutecznym wydawcą. W lutym 2012 roku matematyk Timothy Gowers rozpoczął skierowany przeciwko Elsevierowi projekt The Cost of Knowledge (Cena wiedzy). Inicjatywa przyczyniła się do wycofania wsparcia Elsevier dla proponowanej ustawy Kongresu USA, Research Works Act (en), która miała ograniczyć możliwości publikowania prac na zasadach wolnego dostępu.

Problem wysokich kosztów prenumerat dotyczy wszystkich uczelni, na całym świecie. Mniejsze i biedniejsze uczelnie często zagryzały zęby i kupowały wszystko co „wypada” by nie stracić twarzy. Ruch Harvardu może im bardzo pomóc w zmianie polityki zakupów. Wydaje się, że zmiany klimatu myślowego mogą poważnie zagrozić wydawniczym gigantom, a nawet doprowadzić do ich wyginięcia.


Pełny tekst memorandum oraz celne komentarze można przeczytać na Neurobonkers (en), tam też można znaleźć inne ciekawe wpisy dotyczące tego tematu. Oryginał memorandum znajduje się na stronie Harvardu.

Luźno powiązany wpis z końca lutego: Acta Biologica

Tagi: , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: