Posts Tagged ‘prasa’

Cenzurować te świństwa

czwartek, 23 Sty 2014

Świat serwuje ogromne ilości świństw, które niszczą dusze i charaktery dzieci i dorosłych. Należy temu stanowczo przeciwdziałać, nie bacząc na koszty. Strasznie ostatnio naświńtuszył The New York Times publikując artykuł o powracającym godnym wielce polecenia zwyczaju hodowania świń na wolnym wybiegu (en). Nawet nie tym, że pisał o tak brudnych stworzeniach jak świnie, ale tym, że zamieścił ich zdjęcia. Miały się one też pojawić, w pełni swej sprośnej krasy, w międzynarodowym wydaniu NYT, które w różnych krajach jest dodawane do lokalnej prasy. Na szczęście czujne oko malezyjskiego drukarza wychwyciło tę skandaliczną obrazę wyznawców Allaha i perwersyjne wizerunki zostały ocenzurowane (en).

pigpix_karsten_moran_new_york_times

Fot. Karsten Moran/New York Times

(more…)

Zbyt piękne by było prawdziwe

środa, 24 Paźdź 2012

A przynajmniej do końca prawdziwe. Chodzi o niedawne odkrycie „nazistowskiego Buddy z kosmosu” (termin z rodzaju „polskie obozy koncentracyjne”), używanej przez wielu do określenia posążka przywiezionego ponoć z Tybetu pod koniec lat 30tych 20go wieku przez niemieckiego biologa i etnologa Ernsta Schäfera. Teraz, jak donosi The Guardian (en), pojawiły się wątpliwości co do posążka. Wątpliwości nie dotyczą materiału, z którego został wyrzeźbiony — naukowcy są przekonani, że pochodzi on z meteorytu Chinga. Kwestionowane jest stwierdzenie, że posążek został wyrzeźbiony w 11ym wieku przez artystę z przedbuddyjskiej kultury Bon. Jak donosi The Guardian, specjalista od buddyzmu Achim Bayer z Uniwersytetu w Seulu wskazuje na trzynaście cech, które dla ekspertów są w sposób oczywisty nietybetańskie. Dotychczas żaden z uznanych autorytetów od sztuki tybetańskiej czy mongolskiej nie potwierdził autentyczności posążka. Teraz nawet pojawiły się wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście przywiózł go Schäfer. Historyk Isrun Engelhardt, który dogłębnie badał historię wyprawy Schäfera, nie znalazł wzmianki o statuetce w szczegółowym zestawieniu przedmiotów przywiezionych przez ekspedycję. To trochę godzi w piękno historii, o której pisałem miesiąc temu, a o której Gazeta Wyborcza pisze sporo dzisiaj. Tak czy tak, miejsce posążka jest w muzeum.

Z innych historii, zbyt pięknych by były prawdziwe, warto wspomnieć o metabadaniu Dr Johna Ioannidisa ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Stanforda. Po analizie 3.000 przeglądów obejmujących 200.000 badań stwierdził, że 90% „bardzo znaczących efektów terapii” po dalszych badaniach okazało się prawie żadne. W praktyce oznacza to, że jedno na dziesięć doniesień w stylu „odnaleziono lek na…” czy „koniec choroby…” ma szansę przetrwać próbę czasu. Praca Ioannidisa w JAMA znajduje się za paywallem, ale warto przeczytać wpis na Knight Journalism Science Tracker (en).

[Korekta 2013-02-10 poprawiona błędna pisownia nazwiska Ioannidis (raz było poprawnie, raz nie) i jeden błąd w angielskim]

Nowa Fundlandia tonie i potwornie się kurczy

niedziela, 2 Wrz 2012

Z RMF24 dowiadujemy się, że Nowa Funlandia stopniowo pogrąża się w oceanie, z Onetu, że Kanadyjska Nowa Fundlandia pogrąża się w oceanie, a z Interii, że Kanadyjska Nowa Fundlandia pogrąża się w oceanie. Wszystko przez to, że kanadyjski geograf Norm Catto zbadał zatopione w oceanie drzewa. Teraz w wymienionych artykułach czytamy:

Na podstawie zawartości soli w pniu można datować, kiedy morska woda dotarła do korzeni drzewa – wyjaśniały kanadyjskie media.

Szybkie sprawdzenie nic takiego nie wykazało. Badano zawartość nie soli, a węgla C14, by określić kiedy drzewa umarły z powodu kontaktu ze słoną wodą. Już wydawało się z doniesień, że powstała jakaś nowa, przełomowa metoda badawcza, a to tylko przykład tłumaczenia bez zrozumienia. Na szczęście nie skorzystano z Google Translate, bo wtedy fragment doniesienia z CBC (en), które wydaje się być źródłem późniejszych doniesień, brzmiałby tak:

Węgla dating ukazuje przybliżony czas, kiedy woda sól osiągniętego drzewa siedzi na ziemi i zabił swoje korzenie.

(more…)

McNauka z Newsweeka

poniedziałek, 13 Sier 2012

Wydana przez Newseek Polska „Wielka księga odpowiedzi czyli prawie wszystko o prawie wszystkim” to kosztujące jedynie 19,90 zł 192 strony wypełnione pytaniami. Ze wstępu dowiadujemy się między innymi:

Książka powstała z pytań przysłanych do BBC przez ciekawych świata dorosłych. A odpowiadały na nie najtęższe umysły, które udało się zaprosić do współpracy brytyjskiemu magazynowi „BBC Focus”.

(…)

Żadna zagadka nie została bez odpowiedzi. „Wielka księga odpowiedzi” rozwiewa wszelkie wątpliwości z najróżniejszych dziedzin nauki…

Hmm. Zapowiada się nieźle. Idealna rozrywka na deszczowe letnie wieczory. Dowiem się czegoś, czego nie wiedziałem! I to bez Googla! Tu w lesie internety strasznie słabo chodzą. Gdyby nie stara technologia CDMA z początku lat 1990tych, oparta na pomysłach tej skandalistki, nie dochodziłyby w ogóle. Słowo drukowane jest więc tu w cenie.

Ogólnie publikacja wydaje się pasować do obecnej normy dla pozycji masowo-popularno-naukowych. Krótkie pytania, niewiele dłuższe odpowiedzi, masa kolorowych zdjęć, niektóre z nich fascynujące. Ale co chwila pojawia się jakiś zgrzyt.
(more…)

Nas, bohaterów?

sobota, 26 Maj 2012

Na granicy z Białorusią 24 maja przeszukano wjeżdżających do Polski kombatantów AK, których anonimowy informator oskarżył o przemycanie narkotyków. PAP przytacza fragmenty specjalnej uchwały klubu posłów PiS:

Polskie służby w skandaliczny sposób poniżyły i naruszyły godność polskich kombatantów, żołnierzy AK. Bohaterowie czasów wojny, więźniowie sowieckich łagrów, którzy jechali do Polski na zjazd łagierników-żołnierzy AK, zostali upokorzeni przez polską Straż Graniczną.

W ramach zabawy „znajdź różnicę” polecam analizę trzech tekstów, w Gazecie Wyborczej, we Wprost i na Onecie. Autorami artykułów są, odpowiednio, „wg, PAP”, „eb, PAP” i „(Tsz)”. Spoiler: różnic nie ma tak wiele, z każdego artykułu dowiemy się, że pies obwąchał wszystkie bagaże, jeden otworzono, i na tym się skończyło. Ale w każdym z trzech tytułów jest „poniżeni” i „AK”.

Jakieś dwa tygodnie temu, 11 maja, na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku funkcjonariusze TSA, instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo transportu lotniczego, dokładnie obmacali masowego zabójcę, specjalistę od bomb, i laureata pokojowej nagrody Nobla, a następni przepuścili go do samolotu.
(more…)

Dawkins korzysta z niewolnictwa

niedziela, 19 Lu 2012

Fortuna Richarda Dawkinsa opiera się na okrutnym wyzysku niewolników — taką rewelacją poczęstował nas The Telegraph w opublikowanym dzisiaj artykule (en). Opisano w nim dzieje niektórych przodków Dawkinsa, plantatorów na Jamajce, którzy od końca XVI do początku XIX wieku korzystali z pracy niewolników. Obecna posiadłość rodziny Dawkinsów, Over Norton Park w Oxfordshire, licząca około 160 hektarów, była zdaniem The Telegraph kupiona z zysków z plantacji na Jamajce. Czując co się szykuje po rozmowie z reporterem, Dawkins opublikował wczoraj swoje przypuszczenia (polskie tłumaczenie na racjonalista.pl) co do treści i stylu artykułu. Nie pomylił się. Autor artykułu zastanawia się między innymi, czy Dawkins odziedziczył geny predysponujące go do posiadania niewolników. W artykule pojawiają się wypowiedzi osób, które uważają, że Dawkins powinien wypłacić odszkodowania potomkom niewolników swoich przodków, i że „na zbrodnie wobec ludzkości nie ma przedawnienia”. Być może teraz argument Dawkinsa, że nie może odpowiadać za postępowanie i przestępstwa swoich przodków, zostanie użyty do obrony kościoła, który w Zjednoczonym Królestwie znajduje się pod coraz większym naciskiem na odpowiedzenie z przeróżne grzechy przeszłości. Tyle, że Dawkins wyraźnie nie kontynuuje tradycji swoich przodków, a kościół jak najbardziej.

Rakotwórcze cukierki powodują ADHD?

środa, 23 List 2011

Prawo nagłówków Betteridge’a (en) stwierdza, że na każdy nagłówek kończący się znakiem zapytania można odpowiedzieć „nie”. Kilka lat temu Ian Betteridge pisał o nieodpowiedzialnym dziennikarstwie:

Powodem, dla którego dziennikarze stosują ten rodzaj nagłówka, jest to, że wiedzą, że ich narracja jest prawdopodobnie gówno warta, i że nie mają źródeł i faktów na jej poparcie, ale wciąż chcą to puścić. Dlatego, oczywiście, jest to tak powszechne w Daily Mail.

Dobrym przykładem jest praca w Arxiv Czy pozorne ponadświetlne prędkości neutrin mogą być wytłumaczone przez pomiary słabo kwantowe? (Can apparent superluminal neutrino speeds be explained as a quantum weak measurement?). Abstrakt pracy jest o wiele krótszy od tytułu, więc można go tu przytoczyć w całości:

Probably not.

Niestety, tytuł artykułu w Dziennik Gazeta Prawna nie kończy się znakiem zapytania, lecz spokojnie stwierdza: Dopalacze można kupić w szkolnych sklepikach.
(more…)