Może jednak przejdziesz

Wyniki matur. Wykres z czarodziejem.

by AniaM


Kilka dni temu pisałem, że sporo maturzystów nie przejdzie (tam wytłumaczenie powyższego obrazka). Teraz wiemy więcej. To, że w szkołach się oszukuje, wiemy od dawna. Ściąganie odpowiedzi to dla wielu norma, plagiatowanie wypracowań też. Większość ludzi w szkołach wie dobrze, że oszukać się często udaje, więc czemu nie mieliby z tego skorzystać? Ludziom tym zależy na dobrych wynikach. A wśród nich również nauczyciele. Poniższy wykres to dowód.

To wyniki matury z języka polskiego z 2010 roku (dane z Centralnej Komisji Edukacyjnej, bardzo duży i ogólnie nudny PDF). Coś dziwnie miejscami przypomina rozkład normalny, którego wykresem jest krzywa Gaussa, ale nie do końca. Zwykła krzywa Gaussa jest łatwa do zrozumienia: na środku średniaki, na prawo lepsi, na lewo gorsi. Niepoprawne politycznie, ale skuteczne. Masa rzeczy, które widzisz na co dzień podlega rozkładowi normalnemu: w przypadkowych grupach ludzi najwięcej jest przeciętnie wysokich (normalnych), za to koszykarzy i karłów jest tyle co kot napłakał. Podobnie jest z inteligencją, mocą silników samochodowych czy czasem spędzonym w sieci. Pokazana powyżej krzywa jest strasznie podobna do krzywej Gaussa, ale ma feler. Typowa krzywa Gaussa wygląda tak:

Fisher_iris_versicolor_sepalwidth.svg

Dane (mierzone wysokością słupków) nie układają się idealnie na krzywej, na przykład piąty słupek wyłamuje się. Ale duża „skokowość” wykresu wskazuje na mało pomiarów (w tym konkretnym przykładzie było 50 pomiarów, w wykresach z matury 340.000). Im więcej pomiarów, tym wykres gładszy. Żadnych dziwnych skoków na lewej. Jeżeli ktoś tylko pamięta, że najwięcej jest średniaków, to od razu czuje brzydką woń wykresu. Za którą są odpowiedzialni oceniający.

Rozmyty klucz do odpowiedzi bardzo ułatwia wyciąganie uczniów za uszy do granicy zdania egzaminu. Przyglądając się rozkładom dla innych przedmiotów można zauważyć, że twarde nauki (nie lanie, tylko ścisłe), takie jak matematyka, fizyka czy chemia, mają rozkłady bez niespodzianek. Co innego z filozofią czy historią — efekt podciągania jest tu widoczny, choć śmierdząca dziura nie zawsze jest tak wyraźna.

Oszukiwaniu przez nauczycieli poświęcony jest pierwszy rozdział książki Freakonomia Stevena Levitta i Stephena Dubnera. Na książkę się już raz powoływałem w starym wpisie. W pierwszym rozdziale autorzy opisują przypadek masowego fałszowania wyników testów przez nauczycieli, i motywy nauczycieli. Nic więc dziwnego, że kilka dni temu na blogu Freakonomics pojawił się wpis o powyższym wykresie (en). Ciekawy choćby dla tego, że kieruje do wpisu (en) o niedawnym wykryciu oszukiwania przez nauczycieli w Atlancie. Nauczyciele organizowali tam weekendowe imprezy mazania złych wyników, a dzieci z trudnościami w nauce nie dostawały dofinansowania, bo ich wyniki były za dobre.


Od chwili obublikowania nic się nie zmieniło — jest jeszcze gorzej

Tagi: , , ,

Jedna odpowiedź to “Może jednak przejdziesz”

  1. j Says:

    Od kiedy nauczyciele są odpowiedzialni w 100% za wyniki testów, a nie bezpośrednio sami uczniowie za swoje osobiste osiągnięcia w tym zakresie, nie będzie rozkładu normalnego, bo to nie jest normalna sytuacja i nic się nie zmieni, dopóki nie przywróci się sytuacji normalnej. Tak też jest w całej Polsce, gdzie WSZYSCY uczniowie MUSZĄ odnieść sukces, no to odnoszą.Papier wszystko przyjmie, a rodzice niech się cieszą swoimi bałwanami.

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: