Posts Tagged ‘nauka’

Lepiej nie skracać

poniedziałek, 25 Sier 2014

We wczesnych latach 1980-tych pewien Instytut jedej z Akademii Nauk funkcjonujących za czasów PRL otrzymał z Zachodu paczuszkę z substancją, którą naukowcy chcieli wstrzyknąć szczurom, by zbadać jakie ma ona działanie na ich mózgi. Paczuszkę, której zawartość była dokładnie opisana przez producenta, „Lysergic Acid Diethylamide, 5g”, przyniósł do Instutytu listonosz. Po pewnym czasie, gdy prawie całą substancję wstrzyknięto szczurom (resztę wylizali pracownicy), Instytut zamówił nastepną porcje. Prawdopodobnie w ramach oszczędności producent podał tym razem skróconą nazwę substancji. Dyrektor Instytutu musiał stawić się osobiście na komendzie Milicji Obywatelskiej, gdzie odebrał paczuszkę i ze zbrojną eskortą przywiózł do Instytutu, by móc dalej strzykać szczury.

Różne drogi do celu

poniedziałek, 29 Kwi 2013

Na egzaminie z fizyki student miał odpowiedzieć na pytanie, jak określić wysokość budynku przy pomocy barometru. Egzaminujący spodziewał się jednej jedynej poprawnej odpowiedzi, jednak nie tej:

Wejdź na dach budynku. Przywiąż barometr do sznurka, opuść barometr na ziemię i wciągnij go z powrotem. Długość zużytego na opuszczenie sznurka jest równa wysokości budynku.

Nie została uznana również następująca odpowiedź, może dla tego, że barometr nie nadawałby się do ponownego wykorzystania.

Wejdź na dach budynku. Spuść barometr z dachu mierząc czas, jaki minie do jego upadku. Wylicz wysokość budynku w oparciu o wzór s=\frac{gt^2}{2}, gdzie s to wysokość, g to ziemskie przyspieszenie grawitacyjne, a 2 to 2 (to niższe 2, to wyższe oznacza „do kwadratu”).

Niezrażony student dał jeszcze kilka odpowiedzi:
(more…)

Naukowców za kraty

poniedziałek, 22 Paźdź 2012

Właśnie przed chwilą włoski sąd skazał sześciu naukowców i urzędnika na sześć lat więzienia za zabójstwo. Chodzi o sejsmologów, którym zarzucono, że w kwietniu 2009 roku uspokoili mieszkańców L’Aquili informując, że ryzyko trzęsienia ziemi jest niewielkie — o sprawie obszernie pisałem w styczniu tego roku. Wyrok jest wyższy niż cztery lata, których domagała się prokuratura.

Nauka rzadko kiedy daje absolutne odpowiedzi, a tylko nieliczni naukowcy twierdzą, że ich wiedza jest pełna i doskonała. Przewidywanie trzęsień ziemi, święty Graal sejsmologii, ma skuteczność podobną do hieromancji, wróżenia z jelit martwych zwierząt. Politycy i urzędnicy wolą jednak zamiast wątpliwości przekazywać święte prawdy, a jeżeli wymaga to odpowiedniego zmanipulowania nauką czy naukowcami, to robią to chętnie. A naukowcy za swoją wiedzę trafiają za kraty.
(more…)

Elektronowy zoom

piątek, 24 Sier 2012

James Tyrwhitt-Drake z University of Victoria prawdopodobnie oglądał niesamowitą animację Scale of the Universe, a być może i film Powers of Ten. Linki do tych dzieł, a także kilku innych z podobnym motywem przewodnim, pojawiły się tu kiedyś we wpisie Skala wszechświata. Mając do dyspozycji mikroskop elektronowy Tyrwhitt-Drake stworzył teraz film, na którym w jednym ciągłym zbliżeniu przechodzimy od obunoga, małego skorupiaka, przez leżącego na nim okrzemka aż po bakterię, czyli od skali milimetrów aż po setki nanometrów.

Autor: James Tyrwhitt-Drake z University of Victoria

W przeciwieństwie do niesporczaka, tego Chucka Norrisa przyrody, który przeżył pobyt pod mikroskopem elektronowym, przedstawione organizmy są martwe. O Chucku Norrisie, tasiemcach i plagiatach już tu było. Dowcip o mikroskopie elektronowym też był.

Znalezione na mlkshk.

[UPDATE: Pojawiło się wiele trafień z wykop.pl. Nie rozumiem tego nagłego zainteresowania takim tematem. Na wykop bardziej pasuje historia o zbiorowej ucieczce skoczków]

McNauka z Newsweeka

poniedziałek, 13 Sier 2012

Wydana przez Newseek Polska „Wielka księga odpowiedzi czyli prawie wszystko o prawie wszystkim” to kosztujące jedynie 19,90 zł 192 strony wypełnione pytaniami. Ze wstępu dowiadujemy się między innymi:

Książka powstała z pytań przysłanych do BBC przez ciekawych świata dorosłych. A odpowiadały na nie najtęższe umysły, które udało się zaprosić do współpracy brytyjskiemu magazynowi „BBC Focus”.

(…)

Żadna zagadka nie została bez odpowiedzi. „Wielka księga odpowiedzi” rozwiewa wszelkie wątpliwości z najróżniejszych dziedzin nauki…

Hmm. Zapowiada się nieźle. Idealna rozrywka na deszczowe letnie wieczory. Dowiem się czegoś, czego nie wiedziałem! I to bez Googla! Tu w lesie internety strasznie słabo chodzą. Gdyby nie stara technologia CDMA z początku lat 1990tych, oparta na pomysłach tej skandalistki, nie dochodziłyby w ogóle. Słowo drukowane jest więc tu w cenie.

Ogólnie publikacja wydaje się pasować do obecnej normy dla pozycji masowo-popularno-naukowych. Krótkie pytania, niewiele dłuższe odpowiedzi, masa kolorowych zdjęć, niektóre z nich fascynujące. Ale co chwila pojawia się jakiś zgrzyt.
(more…)

Hołd dla Aragoga

poniedziałek, 30 Lip 2012

Portret Aname atra, bliskiego krewnego Aname aragog. Fot. Steven Clark, z Wikimedia Commons

Biedny Aragog. Zmarło mu się już jakiś czas temu, Hagrid otarł już po nim łzy, a Harry Potter wycisnął z jego jadu cenne informacje, które pozwoliły mu znowu pokonać Sami Wiecie Kogo. A dobre wieści z Australii są takie, że jak donosi artykuł w The West Australian (en), dziewiętnastoletnia Frances Harvey, odkrywszy cztery nowe gatunki z rodzaju Aname, w infrarzędzie Megalomorphe, dała jednemu z nich nazwę gatunkową po Aragogu. Pozostałe dostały nazwy po mamie badaczki (Aname marea), jej siostrze (Aname ellenae) i, ze względu na złoty kolor, miodzie (Aname mellosa). Praca została opublikowana w Zootaxa w lipcu 2012 (tu angielski pdf). Warto odnotować, że A. aragog różni się od pozostałych gatunków opisanych w pracy ciemniejszą barwą. Jednym z współautorów pracy jest ojciec Frances, Mark S. Harvey. Dwa z odkrytych kiedyś przez siebie pająków nazwał po córkach.

Współpraca naukowa członków rodziny może być bardzo owocna. Bez pomocy swojej siostry, Caroline, wybitny astronom przełomu XVIII i XIX wieku, odkrywca Urana, William Herschel prawdopodobnie nie dokonałby wszystkich swoich odkryć. Jego syn John też był wybitnym astronomem. Podobnych rodzin naukowych było kiedyś wiele. Ciekawe, jak by sobie poradziły w dzisiejszych czasach w Polsce, gdy, jak to opisuje Gazeta Wyborcza, Uczelnie rozbijają rodziny. Zresztą nauka to pikuś. Gdyby podobne zasady wprowadzić w urzędach, to państwo by przestało funkcjonować.


O zabawach naukowców z nazwami można przeczytać we wpisie Złe i niezłe nazwy.

Najbogatszy uniwersytet rezygnuje z prenumerat

sobota, 28 Kwi 2012

Pochodzący z darów majątek Uniwersytetu Harvarda wynosi obecnie około 32 miliardów dolarów. Drugi najbogatszy uniwersytet na świecie to Yale, posiadający niespełna 20 miliardów. Wydawać by się mogło, że najbogatsza uczelnia nie powinna mieć problemów z prenumeratą czasopism naukowych. A jednak Harvardzki Faculty Advisory Council niedawno wysłał memorandum do wszystkich pracowników naukowych, w którym nakłania do przemyślenia strategii zakupów prenumerat. Związane jest to z koniecznością podpisania nowych umów z dostawcami, czyli wydawcami. Koszty uniemożliwiają utrzymanie kontraktów z dwoma (nienazwanymi) dostawcami. Wydawcy wymuszają zakupy „pakietów” czasopism, w których do rzeczywiście przydatnych publikacji dokłada się takie, których nikt nie czyta. To trochę tak jak hamburger, który kosztuje trzy dolary, ale można go kupić tylko w zestawie za pięć dolarów. W memorandum zwrócono uwagę na to, że marża jednego z dostawców wynosi ponad 35%, co sugeruje, że płacone ceny nie wynikają jedynie ze zwiększonej podaży nowych artykułów. W dziewięciu punktach memorandum jest parę godnych uwagi i dość rozbrajających zaleceń.
(more…)