Posts Tagged ‘absurd’

Czy pije z nami lekarz?

poniedziałek, 24 List 2014

Powoli kończę zabawę z liceum. Kilka tygodni temu na spotkaniu rodziców z wychowawcą, przed wysłuchaniem standardowych żądań (pilnować żeby płaciły, przychodziły, a może nawet uczyły się), głos zabrał przedstawiciel grupy, która wzięła na siebie ciężar przygotowania wspólnej popijawy uczniów z nauczycielami, czyli studniówki. Wydawało się, że jedyną kontrowersją będzie zamieszanie z pieniędzmi, spowodowane najprawdopodobniej pomyleniem sobie przez organizatora kolumn „wpłacone” i „do zapłacenia”. Każdy obecny rodzic chciał osobiście wyjaśnić rozbieżności w liczbach, na szczęście frekwencja była typowo wyborcza i nie trwało to za długo. Następnie organizator zapytał, czy ktoś ma w rodzinie, albo wśród znajomych, lekarza, który mógłby przyjść na imprezę. Dla bezpieczeństwa.
(more…)

Ośle sprośności

czwartek, 25 Wrz 2014
https://www.flickr.com/photos/20532289@N00

Fot. sookie na licencji CC-BY 2.0

Osły jak to osły, jak chcą mieć potomstwo to kopulują, w odróżnieniu od wielu matek Polek, którym zazwyczaj wystarczy nęcenie bocianów kapustą. Ta zwierzęca zmysłowość osłów obraża uczucia wrażliwych, porządnych ludzi. Przypomina mi to historię sprzed wielu lat. Dwa małżeństwa (wszyscy po studiach, naukowcy) wędrowały sobie przez lasy i pola. Przechodząc przez jakąś wieś napotkali osła z imponującą prężącą się oślością. Panie chichocząc przyglądały się z zaciekawieniem temu zjawisku. Na co jeden z mężów uderzył swoją żonę w twarz. Nie ma pojęcia, jak potoczyły się losy tej pary. Raczej nie zabierają dzieci do zoo.


Kiedyś na blogu było o tym jak osły cierpią przez ideologię.

Szarlatan na służbie

piątek, 26 Kwi 2013

John_William_Waterhouse_-_The_Crystal_Ball

Kula wyraźnie wskazuje na czaszkę.
John William Waterhouse,
„Kryształowa kula”

Parę tygodni temu wrednych fizyków dwóch opisało smutny los koła naukowego na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie, które postanowiło, że jego honorowym patronem będzie pewien jasnowidz, niejaki Krzysztof Jackowski. Sprawa skończyła się dobrze — uczelnia odrzuciła pomysł, a koło naukowe samo rozwiązało się w proteście. Chociaż jasnowidzenie jest zupełnie zdyskredytowane w oczach nauki, to głupota, bieda i nadzieja napędzają klientów hohsztaplerom. Czasami jednak korzystanie z tych szemranych metod ma ciekawe uzasadnienia, a w co najmniej jednym przypadku uzasadnienie było racjonalne.
(more…)

Handlarzom organami wypadły kredki

piątek, 6 Lip 2012

Z RMF24 można się dzisiaj dowiedzieć, że CBŚ uderza w handlarzy ludzkimi organami. Świetnie. Handlarze, którzy zarabiają na ludzkim nieszczęściu, powinni siedzieć. Policjanci z 80 komend weszli do 95 mieszkań. Ilu handlarzy wpadło w sieć?

Tytuł notatki na policja.pl jest już bardziej stonowany: ANONS – policyjna akcja przeciwko oferującym narządy do sprzedania. Policjanci Centralnego Biura Śledczego we współpracy z Wydziałem Wsparcia Zwalczania Cyberprzestępczości Biura Kryminalnego KGP ustalili 250 anonsów. Nie zatrzymano żadnego kupującego, a trafiono do mieszkań tych osób ogłaszających gotowość do sprzedania swoich narządów, które udało się namierzyć, czyli całych 38%. Na razie zarzuty postawiono 23 osobom. Sprawa jest rozwojowa — być może uda się ustalić kupujących na podstawie analizy korespondencji z hipotetycznymi kupującymi, zapisanej w zatrzymanych u sprawców komputerach.
(more…)

Żadnych niepoprawnych genów

wtorek, 12 Czer 2012

Według artykułu w Nature (en) firma diagnostyczna Nagy Gén wystawiła we wrześniu 2010 roku węgierskiemu parlamentarzyście z prawicowej partii Jobbik zaświadczenie, że nie posiada genów żydowskich lub romskich. Badanie 18 obszarów jego genomu wykluczyło, zdaniem firmy, możliwość, że wśród jego przodków są Żydzi lub Romowie. Wygląda to na totalny bełkot, ale wszelkie nowe dziedziny nauki świetnie nadają się do zarabiania na głupocie, o czym świadczy choćby przypadek Radithoru. Złamane zostało prawo zakazujące stosowanie testów genetycznych w celach innych niż medyczne, a jeden z partnerów finansowych Nagy Gén wycofał się z firmy. Testowanie genetyczne w Polsce nie jest w żaden sposób regulowane, a zapotrzebowanie na takie bzdury jest ogromne, więc może wkrótce filia firmy pojawi się nad Wisłą.

Zrób sobie lekarstwo

czwartek, 8 Mar 2012

Kilka lat temu w jednym z dużych szpitali uniwersyteckich w Polsce zaczęło brakować morfiny. Lekarze i pielęgniarki kontaktowali się z przebywającymi poza szpitalem pacjentami i, gdy było to możliwe, pożyczali z ich prywatnych zapasów. Przyczyny tego braku pozostały w sferze domysłów. Jedna z ulubionych przez pacjentów hipotez głosiła, że dział zaopatrzenia nie mógł się zdecydować który z dostawców oferował zaopatrzeniowcom najlepsze warunki.

Przerwy w dostawach i braki leków mogą zaburzyć funkcjonowanie służb zdrowia w każdym kraju. W Stanach Zjednoczonych coraz trudniej jest kupić sudafed, popularny lek na katar, który zawiera pseudoefedrynę. Dawniej dostępny praktycznie na każdej stacji benzynowej 24 godziny na dobę, teraz jest do nabycia jedynie w aptekach (które rzadko są czynne nocami) i za okazaniem dowodu tożsamości. Porządni obywatele cierpią tylko dla tego, że z ich lekarstwa tak łatwo jest w warunkach domowych wyprodukować substancję odurzającą.

Na szczęście I.B. Hakkenshit z Uniwersytetu Miskatonic i O. Hai z Instytutu Eksperymentów Teoretycznych opublikowali w lutowym numerze Journal of Apocryphal Chemistry pracę zatytułowaną A Simple and Convenient Synthesis of Pseudophedrine from N-Methylamphetamine (Prosta i przydatna synteza pseudoefedryny z N-metyloamfetaminy, niestety za mindwallem).

Rozumowanie autorów jest bezbłędne: po co przechodzić przez skomplikowaną procedurę kupowania leku w aptece, skoro można go wytworzyć samemu z łatwo dostępnej o każdej porze substancji, która na dodatek ostatnio ciągle tanieje, a której jakość jest coraz lepsza.
(more…)

Artyści kontra wydawcy

środa, 29 Lu 2012

Nie wszyscy muzycy są zachwyceni tym, co wyprawiają wydawcy. Dopiero co Sony straciło kawałek twarzy przez rykoszet od strzału w stopę, gdy tuż po śmierci Whitney Houston wprowadziło podwyżkę cen jej płyt i usunęło The Bodyguard z Netflix. Teraz szaleją inni wydawcy, a muzycy protestują.

Jak donosi CNN (en), Członkowie Motörhead poprosili swoich fanów, by nie wydawali ponad 600 dolarów na wydany właśnie zestaw 15 płyt opakowanych w czaszkę. „Nie mamy kontroli nad tym co się dzieje z wczesnymi piosenkami i nie chcemy, żeby fani myśleli, że zespół ma coś wspólnego z wypuszczeniem tak drogiego zestawu”.

„Niestety chciwość kolejny raz podnosi swój ujadający łeb,” powiedział lider Lemmy Kilmister. „Odradzam [kupowanie], nawet najbardziej toczącym pianę z pyska kolekcjonerom!”

W grudniu 2011 pojawił się album The Return Of The Spectacular Spinning Songbook Elvisa Costello i the Imposters. W artykule zatytułowanym „Ukradnijcie tę płytę” (en) na swojej stronie Costello pisze o nim w samych superlatywach, zwracając uwagę na świetną jakość muzyki i wyjątkowo ciekawą oprawę graficzną. A potem dodaje:

Niestety, my na http://www.elviscostello.com nie jesteśmy w stanie polecić wam tego cudownego artykułu, gdyż cena wydaje się być albo błędem drukarskim albo satyrą.

W zamian poleca zakup „Ambassador Of Jazz”, dziesięciopłytowego zestawu zremasterowanych nagrań Louisa Armstronga, kosztującego poniżej 150 dolarów. Jak pisze Costello: „Szczerze mówiąc, muzyka jest o niebo lepsza”.

Warto też posłuchać jak Frank Zappa tłumaczy, dlaczego świetne płyty powstawały w czasach gdy szefowie wytwórni nie mieli żadnego pojęcia o muzyce, i jak to się skończyło, gdy za sprawę zabrali się byli hippisi: