
Magia matur. rys. Ania Mołdawa
Nie lękajcie się, bowiem nauczyciele znowu, jak co roku, przyjdą wam z pomocą i podkręcą wyniki na waszą korzyść. Gdybyście uczyli się choć trochę statystyki, to byście łatwo zrozumieli z zamieszczonych poniżej obrazków, co robią nauczyciele, abyście mogli zdać maturę i pójść na wymarzone studia. A jeżeli się jeszcze stresujecie tym “egzaminem dojżałości”, to dowiedzcie się
jak sobie ze stresem radzić. I pamiętajcie — każdy powinien medytować 20 minut dziennie, a jak jest na to za bardzo zajęty, to 60.
O oszustwach przy punktowaniu prac maturalnych pisałem dwa lata temu, ale błędnie założyłem, że to jednorazowa wpadka. Z wpisu wrednych fizyków dwóch sprzed paru tygodni dowiedziałem się, że zabawa trwa nadal. Ja pisałem o wynikach z 2010, oni z 2011, teraz dogrzebałem się do 2012. Pacze i płacze.
Co ciekawe, ktoś w CKE musi sobie zdawać sprawę z sytuacji. Taki ktoś ma też dostęp do szczegółowych danych, które pozwoliłyby zidentyfikować te szkoły, w których jest najwięcej przekrętów. To jest do zrobienia, ale nie zostanie zrobione, bo mając wyniki takiej analizy trzeba by było przyznać, że w tysiącach szkół nauczyciele oszukują. A na to się nikt nie odważy.
Dwa lata temu w USA wybuchła afera gdy okazało się, że grupa nauczycieli w Atlancie zawyżała uczniom oceny. Dzięki temu otrzymywali wysokie nagrody pieniężne i pochwały, ale dzieci, które sobie nie radziły z nauką, nie dostawały dodatkowego wsparcia, które przy prawdziwych ocenach by im się należało. W marcu 2013 trzydziestu pięciu nauczycielom postawiono formalne zarzuty. A dzisiaj, jak donosi Washington Post (en), sąd wyznaczył termin rozprawy na 5 maja 2014. Oskarżonym grozi maksymalnie 20 lat więzienia (nie, nawet w najgorszym przypadku tyle nie dostaną, ale o zawiłościach prawa w USA nie będę się teraz rozpisywał). Więcej o oszukiwaniu w Atlancie można się dowiedzieć z blogu Ethics Alarms (en).
Czytaj resztę wpisu »