Share Week 2014

wtorek, 4 mar 2014

Gdyby nie to, że Agnieszka Gorońska napisała na swoim blogu o tej zacnej inicjatywie, to nie miałbym pojęcia o tym, że jest coś takiego jak „Share Week”, kiedy to polscy blogerzy publikują listy blogów zasługujących na przeczytanie. Listy te są zazwyczaj dość krótkie, jakieś 7 plus minus 2, pewnie by łatwo się pamiętało. Takie święto dzielenia się fajnymi miejscami. Ja w tych świętach się gubię, no ale jak jest okazja napić się w ostatki z internetowej rzeki mądrości, to lekkiego rauszu człowiek dostaje i sam chce się dzielić.

Na akcję trafiłem przez Twittera, który często zastępuje mi RSS. Blogi nie powiązane z Twitterem jakoś wylatują wtedy z pamięci. Przedstawiam trzy blogi, które, na swoją zgubę, nie są powiązane z Twitterem. Gdyby zniknęły, świat byłby gorszy (a może w sumie lepszy, bo gdy giną takie blogi, to umiera 100 pand i robi się więcej miejsca dla koali).

Na Pisane z labu Em, co przelewa krew, pisze o tym co dzieje się w jej laboratorium, o chorobach, medycynie, i służbie zdrowia. Fachowo, metodycznie, proceduralnie, używając słów uznawanych powszechnie za obraźliwe we właściwych miejscach, i tylko trochę nadużywając wykrzykników. No i anonimowo.

Dr Stanisław Czachorowski, biolog, od prawie dziewięciu lat pisze Profesorskie gadanie. Cisza, spokój, bardzo długie i bardzo dające się czytać wpisy o przyrodzie i edukacji. „Kształcąc innych sam się rozwijam, pod wyrozumiałym okiem studentów”, pisze o sobie autor.

Składnica odpadów umysłowych to zupełnie nowy blog. Qstosz na razie napisał dwa teksty, trochę o elektronice, trochę o komputerach, trochę o szyciu. Stosuje dziwaczną interpunkcję i, jak na mój gust, nadużywa wykrzykników. Ale wiem trochę co będzie dalej i spokojnie polecam.

Z poważaniem

szescstopni

Kobiety i dzieci mają przechlapane

sobota, 22 lut 2014

Kiedy fregata parowa HMS Birkenhead (en) tonęła w 1852 roku u wybrzeży Afryki Południowej po zderzeniu z nieoznaczoną na mapach skałą, załoga i znajdujący się na pokładzie żołnierze w pełnym porządku i w spokoju czekali, aż kobiety i dzieci wejdą do szalup. W sumie z 643 osób podróżujących statkiem uratowało się 193, w tym 7 kobiet i 13 dzieci. Uratowało się też 8 z 9 koni, które wyrzucono za burtę by dać im szansę na dopłynięcie do lądu.

HMS Birkenhead

Thomas M. M. Hemy, „Wrak Birkenhead”

Czytaj resztę wpisu »

Cenzurować te świństwa

czwartek, 23 sty 2014

Świat serwuje ogromne ilości świństw, które niszczą dusze i charaktery dzieci i dorosłych. Należy temu stanowczo przeciwdziałać, nie bacząc na koszty. Strasznie ostatnio naświńtuszył The New York Times publikując artykuł o powracającym godnym wielce polecenia zwyczaju hodowania świń na wolnym wybiegu (en). Nawet nie tym, że pisał o tak brudnych stworzeniach jak świnie, ale tym, że zamieścił ich zdjęcia. Miały się one też pojawić, w pełni swej sprośnej krasy, w międzynarodowym wydaniu NYT, które w różnych krajach jest dodawane do lokalnej prasy. Na szczęście czujne oko malezyjskiego drukarza wychwyciło tę skandaliczną obrazę wyznawców Allaha i perwersyjne wizerunki zostały ocenzurowane (en).

pigpix_karsten_moran_new_york_times

Fot. Karsten Moran/New York Times

Czytaj resztę wpisu »

Mentalność uliczna

wtorek, 14 sty 2014

Nazwy ulic są specyficznym zapisem historii miast i wsi, opisem życia codziennego i wyrazem aspiracji ich społeczności. Na poziomie pojedynczej miejscowości często jedynie one przypominają jaką rolę pełniło dawno dane miejsce czy okolica. Analizowane na poziomie całego kraju, nazwy ulic mówią wiele o mentalności i historii regionów. Przedstawione we wpisie wyniki to efekt działania dwóch skryptów w Pythonie na ogólnodostępnym rejestrze podziału terytorialnego polski TERYT w wersji z września 2013.

Pewne nazwy są dość oczywiste, bo związane z geografią obszaru. Nikogo nie powinno dziwić, że ulic Morskich najwięcej jest w województwach graniczących z Bałtykiem, a Górskich w Karpatach. W większości przypadków mapki odwzorowują nie bezwzględną liczbę ulic (wtedy zazwyczaj wygrywałoby województwo mazowieckie z prawie czterdziestoma tysiącami ulic), ale udział szukanych ulic we wszystkich ulicach w danym województwie. Niektóre ulice są dłuższe, niektóre ważniejsze, więc takie porównanie nie jest zapewne optymalnym rozwiązaniem, ale i tak pozwala wychwycić pewne wzory. I tak w Zachodniopomorskim ulice „Morskie” stanowią 2,5‰ ulic województwa, a w Śląskim „Górskie” to 1,4‰.

morska

gorska

Czytaj resztę wpisu »

Rakowe szyjki i indycze macice

poniedziałek, 6 maj 2013

Głośno się zrobiło o poznańskiej restauracji Bee Jay’s, w której doszło do małej wpadki translatorskiej. Ktoś zrobił zdjęcie menu, brytyjski brukowiec „Mirror” o tym napisał (en), a historyjkę powtórzyła „Gazeta Wyborcza” w artykule „Restauracja przy Starym Rynku miała w menu raka szyjki macicy”:

Danie „szyjki rakowe podawane na carpaccio z buraka z dipem musztardowo-ziołowym” po angielsku nazwane zostało „cervical cancer serv on beetroot Carpaccio with mustard-honey dip”.

Bardzo ładnie zadziałało w artykule prawo Muphry’ego (en) (nie, to nie literówka), które mówi, że jeżeli krytykujesz czyjąś gramatykę, ortografię, styl czy korektę, to w swojej krytyce na pewno popełnisz podobny błąd. W „GW” od „served” odpadło „ed”, „carpaccio” zostało napisane z dużej litery, a na dodatek jakimś cudem dip „musztardowo-miodowy” przemienił się w „musztardowo-ziołowy”.
Czytaj resztę wpisu »

Nie lękajcie się, maturzyści

piątek, 3 maj 2013

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Nie lękajcie się, bowiem nauczyciele znowu, jak co roku, przyjdą wam z pomocą i podkręcą wyniki na waszą korzyść. Gdybyście uczyli się choć trochę statystyki, to byście łatwo zrozumieli z zamieszczonych poniżej obrazków, co robią nauczyciele, abyście mogli zdać maturę i pójść na wymarzone studia. A jeżeli się jeszcze stresujecie tym „egzaminem dojżałości”, to dowiedzcie się jak sobie ze stresem radzić. I pamiętajcie — każdy powinien medytować 20 minut dziennie, a jak jest na to za bardzo zajęty, to 60.

O oszustwach przy punktowaniu prac maturalnych pisałem dwa lata temu, ale błędnie założyłem, że to jednorazowa wpadka. Z wpisu wrednych fizyków dwóch sprzed paru tygodni dowiedziałem się, że zabawa trwa nadal. Ja pisałem o wynikach z 2010, oni z 2011, teraz dogrzebałem się do 2012. Pacze i płacze.

Co ciekawe, ktoś w CKE musi sobie zdawać sprawę z sytuacji. Taki ktoś ma też dostęp do szczegółowych danych, które pozwoliłyby zidentyfikować te szkoły, w których jest najwięcej przekrętów. To jest do zrobienia, ale nie zostanie zrobione, bo mając wyniki takiej analizy trzeba by było przyznać, że w tysiącach szkół nauczyciele oszukują. A na to się nikt nie odważy.

Dwa lata temu w USA wybuchła afera gdy okazało się, że grupa nauczycieli w Atlancie zawyżała uczniom oceny. Dzięki temu otrzymywali wysokie nagrody pieniężne i pochwały, ale dzieci, które sobie nie radziły z nauką, nie dostawały dodatkowego wsparcia, które przy prawdziwych ocenach by im się należało. W marcu 2013 trzydziestu pięciu nauczycielom postawiono formalne zarzuty. A dzisiaj, jak donosi Washington Post (en), sąd wyznaczył termin rozprawy na 5 maja 2014. Oskarżonym grozi maksymalnie 20 lat więzienia (nie, nawet w najgorszym przypadku tyle nie dostaną, ale o zawiłościach prawa w USA nie będę się teraz rozpisywał). Więcej o oszukiwaniu w Atlancie można się dowiedzieć z blogu Ethics Alarms (en).
Czytaj resztę wpisu »

Różne drogi do celu

poniedziałek, 29 kwi 2013

Na egzaminie z fizyki student miał odpowiedzieć na pytanie, jak określić wysokość budynku przy pomocy barometru. Egzaminujący spodziewał się jednej jedynej poprawnej odpowiedzi, jednak nie tej:

Wejdź na dach budynku. Przywiąż barometr do sznurka, opuść barometr na ziemię i wciągnij go z powrotem. Długość zużytego na opuszczenie sznurka jest równa wysokości budynku.

Nie została uznana również następująca odpowiedź, może dla tego, że barometr nie nadawałby się do ponownego wykorzystania.

Wejdź na dach budynku. Spuść barometr z dachu mierząc czas, jaki minie do jego upadku. Wylicz wysokość budynku w oparciu o wzór s=\frac{gt^2}{2}, gdzie s to wysokość, g to ziemskie przyspieszenie grawitacyjne, a 2 to 2 (to niższe 2, to wyższe oznacza „do kwadratu”).

Niezrażony student dał jeszcze kilka odpowiedzi:
Czytaj resztę wpisu »


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 30 other followers