Rakowe szyjki i indycze macice

poniedziałek, 6 maj 2013

Głośno się zrobiło o poznańskiej restauracji Bee Jay’s, w której doszło do małej wpadki translatorskiej. Ktoś zrobił zdjęcie menu, brytyjski brukowiec “Mirror” o tym napisał (en), a historyjkę powtórzyła “Gazeta Wyborcza” w artykule “Restauracja przy Starym Rynku miała w menu raka szyjki macicy”:

Danie “szyjki rakowe podawane na carpaccio z buraka z dipem musztardowo-ziołowym” po angielsku nazwane zostało “cervical cancer serv on beetroot Carpaccio with mustard-honey dip”.

Bardzo ładnie zadziałało w artykule prawo Muphry’ego (en) (nie, to nie literówka), które mówi, że jeżeli krytykujesz czyjąś gramatykę, ortografię, styl czy korektę, to w swojej krytyce na pewno popełnisz podobny błąd. W “GW” od “served” odpadło “ed”, “carpaccio” zostało napisane z dużej litery, a na dodatek jakimś cudem dip “musztardowo-miodowy” przemienił się w “musztardowo-ziołowy”.
Czytaj resztę wpisu »

Nie lękajcie się, maturzyści

piątek, 3 maj 2013

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Magia matur. rys. Ania Mołdawa

Nie lękajcie się, bowiem nauczyciele znowu, jak co roku, przyjdą wam z pomocą i podkręcą wyniki na waszą korzyść. Gdybyście uczyli się choć trochę statystyki, to byście łatwo zrozumieli z zamieszczonych poniżej obrazków, co robią nauczyciele, abyście mogli zdać maturę i pójść na wymarzone studia. A jeżeli się jeszcze stresujecie tym “egzaminem dojżałości”, to dowiedzcie się jak sobie ze stresem radzić. I pamiętajcie — każdy powinien medytować 20 minut dziennie, a jak jest na to za bardzo zajęty, to 60.

O oszustwach przy punktowaniu prac maturalnych pisałem dwa lata temu, ale błędnie założyłem, że to jednorazowa wpadka. Z wpisu wrednych fizyków dwóch sprzed paru tygodni dowiedziałem się, że zabawa trwa nadal. Ja pisałem o wynikach z 2010, oni z 2011, teraz dogrzebałem się do 2012. Pacze i płacze.

Co ciekawe, ktoś w CKE musi sobie zdawać sprawę z sytuacji. Taki ktoś ma też dostęp do szczegółowych danych, które pozwoliłyby zidentyfikować te szkoły, w których jest najwięcej przekrętów. To jest do zrobienia, ale nie zostanie zrobione, bo mając wyniki takiej analizy trzeba by było przyznać, że w tysiącach szkół nauczyciele oszukują. A na to się nikt nie odważy.

Dwa lata temu w USA wybuchła afera gdy okazało się, że grupa nauczycieli w Atlancie zawyżała uczniom oceny. Dzięki temu otrzymywali wysokie nagrody pieniężne i pochwały, ale dzieci, które sobie nie radziły z nauką, nie dostawały dodatkowego wsparcia, które przy prawdziwych ocenach by im się należało. W marcu 2013 trzydziestu pięciu nauczycielom postawiono formalne zarzuty. A dzisiaj, jak donosi Washington Post (en), sąd wyznaczył termin rozprawy na 5 maja 2014. Oskarżonym grozi maksymalnie 20 lat więzienia (nie, nawet w najgorszym przypadku tyle nie dostaną, ale o zawiłościach prawa w USA nie będę się teraz rozpisywał). Więcej o oszukiwaniu w Atlancie można się dowiedzieć z blogu Ethics Alarms (en).
Czytaj resztę wpisu »

Różne drogi do celu

poniedziałek, 29 kwi 2013

Na egzaminie z fizyki student miał odpowiedzieć na pytanie, jak określić wysokość budynku przy pomocy barometru. Egzaminujący spodziewał się jednej jedynej poprawnej odpowiedzi, jednak nie tej:

Wejdź na dach budynku. Przywiąż barometr do sznurka, opuść barometr na ziemię i wciągnij go z powrotem. Długość zużytego na opuszczenie sznurka jest równa wysokości budynku.

Nie została uznana również następująca odpowiedź, może dla tego, że barometr nie nadawałby się do ponownego wykorzystania.

Wejdź na dach budynku. Spuść barometr z dachu mierząc czas, jaki minie do jego upadku. Wylicz wysokość budynku w oparciu o wzór s=\frac{gt^2}{2}, gdzie s to wysokość, g to ziemskie przyspieszenie grawitacyjne, a 2 to 2 (to niższe 2, to wyższe oznacza “do kwadratu”).

Niezrażony student dał jeszcze kilka odpowiedzi:
Czytaj resztę wpisu »

Szarlatan na służbie

piątek, 26 kwi 2013

John_William_Waterhouse_-_The_Crystal_Ball

Kula wyraźnie wskazuje na czaszkę.
John William Waterhouse,
“Kryształowa kula”

Parę tygodni temu wrednych fizyków dwóch opisało smutny los koła naukowego na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie, które postanowiło, że jego honorowym patronem będzie pewien jasnowidz, niejaki Krzysztof Jackowski. Sprawa skończyła się dobrze — uczelnia odrzuciła pomysł, a koło naukowe samo rozwiązało się w proteście. Chociaż jasnowidzenie jest zupełnie zdyskredytowane w oczach nauki, to głupota, bieda i nadzieja napędzają klientów hohsztaplerom. Czasami jednak korzystanie z tych szemranych metod ma ciekawe uzasadnienia, a w co najmniej jednym przypadku uzasadnienie było racjonalne.
Czytaj resztę wpisu »

Kompostowanie zakładek 8

czwartek, 11 kwi 2013

Kolejne kompostowanie zakładek. Tym razem są to linki związane ze sprawami omawianych wczoraj przy kawie na przypadkowym spotkaniu ze starymi znajomymi.


Serial “Mad Men” ceniony jest za wierne oddanie atmosfery czasów, w których się toczy. Oczywiście zdarzają się wpadki — na Vulture można przeczytać (en) o 18 anachronizmach zauważonych przez bystrych obserwatorów. Jak bardzo upierdliwym trzeba być, by zauważyć, że wtyczka telefoniczna typu RJ została wprowadzona dopiero w 1976 roku?. Ok, znamy takiego jednego.


Czytaj resztę wpisu »

Ukryte początki

poniedziałek, 1 kwi 2013

Dlaczego jadąc koleją z Moskwy do Sankt Petersburga idealnie prostą trasą musieliśmy robić mały objazd, a tory są takie szerokie? Dlaczego lekko już archaiczny dysk kompaktowy pozwalał na nagranie aż 74 minut dźwięku? Dlaczego PINy w bankomatach mają tylko cztery cyfry? Skąd wzięło się zespolenie umysłów, które stosował Spock w “Star Trek”?

Czytaj resztę wpisu »

Co to za święto?

poniedziałek, 1 kwi 2013

Okazuje się, że na blogu było już trochę nawiązań do świąt Wielkanocnych, więc tym razem tylko linki do kilku starych wpisów.

Jak wyglądają jaja pisanki programistów?

Dlaczego wyjeżdżając na święta do Arabii Saudyjskiej lepiej nie brać ze sobą makowca, a nawet nie jeść go 86 godzin przed odlotem?

Dlaczego osiołki w Etiopii nie przepadają za długim okresem postu poprzedzającym Wielkanoc? Spoiler: nie kończy się to dla nich dobrze.

Co robi świnka morska przy ostatniej wieczerzy? Spoiler: też nie kończy się dobrze.

Patrząc za okno trudno tak od razu zorientować się jakie to święto.

Rys. Ania M

Rys. Ania M

A jak to zamieszanie wygląda w praktyce? O tym krótka opowiastka o św. Piotrze i trzech blondynkach, które czekają przed bramami nieba.
Czytaj resztę wpisu »


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 47 other followers