Rzeczywistość dogoniła Wodnikowe Wzgórze

środa, 22 lut 2012

Potrzeba było aż czterdziestu lat by rzeczywistość dogoniła fikcję. Jeżeli jeszcze jakiekolwiek króliki zamieszkują Sandleford Park, to najwyższy czas, by brały swoje łapki za pas. Wodnikowe Wzgórze Richarda Adamsa, wydana w 1972 roku to epicka historia ucieczki królików z nor niszczonych pod budowę osiedla mieszkaniowego. Choć powstała jako opowiadanie Adamsa dla jego córeczek, nie jest typową książką dla dzieci. Przez kilkaset stron książki króliki walczą o życie, giną w walkach i od chorób, i choć o tym często marzą, nie mają zbyt wielu okazji do rozmnażania się zanim nie dotrą do swojej ziemi obiecanej. Wydaje się jednak, że proroctwo Piątka się spełni. Rada Zachodniego Berkshire przegłosowała kilka dni temu (en) zgodę na wybudowanie tam osiedla 2.000 domów.

Sandleford Park. © Copyright Graham Horn na licencji CC-BY-SA-2.0.

Acta biologica

poniedziałek, 20 lut 2012

Jeż zaskoczony nocą przez samochód robi to, co w świetle milionów lat ewolucji jest najbardziej sensowną taktyką. Zwija się w kulkę i nieruchomieje na szosie. Ta metoda ochrony przed drapieżnikami działała u jego przodków na tyle skutecznie, że wszyscy przetrwali na tyle długo, by zdążyć się rozmnożyć. Jednak gdy środowisko gwałtownie się zmienia, sprawdzający się dotychczas sposoby radzenia sobie mogą zawodzić, a na drogach częściej pojawiają się rozplaskane jeże.

Życie jest niezmiernie skomplikowanym procesem polegającym na ciągłym kopiowaniu i wklejaniu, często z błędami, słów kodu genetycznego. Wszyscy jesteśmy dziełami pochodnymi, kontrolcefałkami przyrody. Żywe organizmy potrafią podkradać innym nie tylko pożywienie czy terytorium, ale również co ciekawsze kawałki kodu genetycznego. Horyzontalny transfer genów, bo tak formalnie nazywa się ten proceder, do niedawna był zupełnie nieznany. Postęp w metodach badania DNA i RNA i ogromny spadek kosztów analiz spowodowały, że odkrywane są coraz to ciekawsze interakcje pomiędzy organizmami. Bakterie jelitowe wielu Japończyków przejęły na własność od swoich morskich krewniaków geny pozwalające skuteczniej trawić nori.

Tym razem Ania nie rysowała

Morski ślimak Elysia chlorotica nabył umiejętności niedostępne dla innych zwierząt — nauczył się fotosyntezy.
Czytaj resztę wpisu »

Disco ratuje życie

poniedziałek, 20 lut 2012

Jest mało prawdopodobne, by pisząc jeden ze swoich największych przebojów, Stayin’ Alive, bracia Gibb myśleli, że ratują czyjeś życie. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa, znana też jako CPR (Cardiopulmonary resuscitation), to prosta technika, która pozwoliła wielu ludziom przeżyć zawał serca. Polega na rytmicznym uciskaniu klatki piersiowej nad sercem i opcjonalnie oddychaniu usta-usta. Lekarze zalecają uciskanie serca w tempie 100 razy na minutę, a 103 uderzenia w Stayin’ Alive są świetnie zbliżone. W 2008 roku Doktor David Matlock z Uniwersytetu Illinois przetestował kilkunastu ratowników. Gdy symulowali CPR na manekinach słuchając piosenki, utrzymywali idealne tempo. Po kilku tygodniach powtórzyli resuscytację bez muzyki, lecz z zaleceniem odtwarzania piosenki w głowie. Ich wyniki były prawie równie dobre jak za pierwszym razem.

Jedyna rzecz w tym klipie, która nie zgadza się w warunkach polskich, to numer alarmowy. Poza tym Ken Jeong, znany pewnie niektórym z roli gangstera Leslie Chow w Kac Vegas w Bangkoku, jest nie tylko komikiem ale też lekarzem. Wie co robi. Choć może bardziej zapamiętamy zasady oglądając, jak do akcji wkracza Vinnie Jones:
Czytaj resztę wpisu »

Na śmierć wieloryba

niedziela, 19 lut 2012

Martwy wieloryb może stać się źródłem pożywienia dla ogromnej rzeszy większych i mniejszych stworzeń na mniej więcej tak długi czas jak jego życie — od 50 do 75 lat. Pomysłowa animacja Sharon Shattuck ze Sweet Fern Productions.

Whale Fall (after life of a whale) from Sharon Shattuck on Vimeo.

Dawkins korzysta z niewolnictwa

niedziela, 19 lut 2012

Fortuna Richarda Dawkinsa opiera się na okrutnym wyzysku niewolników — taką rewelacją poczęstował nas The Telegraph w opublikowanym dzisiaj artykule (en). Opisano w nim dzieje niektórych przodków Dawkinsa, plantatorów na Jamajce, którzy od końca XVI do początku XIX wieku korzystali z pracy niewolników. Obecna posiadłość rodziny Dawkinsów, Over Norton Park w Oxfordshire, licząca około 160 hektarów, była zdaniem The Telegraph kupiona z zysków z plantacji na Jamajce. Czując co się szykuje po rozmowie z reporterem, Dawkins opublikował wczoraj swoje przypuszczenia (polskie tłumaczenie na racjonalista.pl) co do treści i stylu artykułu. Nie pomylił się. Autor artykułu zastanawia się między innymi, czy Dawkins odziedziczył geny predysponujące go do posiadania niewolników. W artykule pojawiają się wypowiedzi osób, które uważają, że Dawkins powinien wypłacić odszkodowania potomkom niewolników swoich przodków, i że “na zbrodnie wobec ludzkości nie ma przedawnienia”. Być może teraz argument Dawkinsa, że nie może odpowiadać za postępowanie i przestępstwa swoich przodków, zostanie użyty do obrony kościoła, który w Zjednoczonym Królestwie znajduje się pod coraz większym naciskiem na odpowiedzenie z przeróżne grzechy przeszłości. Tyle, że Dawkins wyraźnie nie kontynuuje tradycji swoich przodków, a kościół jak najbardziej.

Zwierzęce matrioszki

sobota, 18 lut 2012

Pies w psie? Proszę bardzo. To bardzo przyzwoity przykład pareidolii. O wiele dziwniejsze rzeczy można było zobaczyć w psie.

Kot w kocie w kocie? Ten jeden obrazek to kompletny spoiler Incepcji.

Oba znalezione na Copyranter.

Lepsze kurczaki bez mózgu

sobota, 18 lut 2012

Wielu wegetarian chętnie by jadło mięso, gdyby dało się je wyprodukować bez cierpienia zwierząt. Jedna z potencjalnych metod to hodowla tkanki zwierzęcej in vitro, o której tu już było. Metoda ta jest jeszcze bardzo droga, stworzony przy jej użyciu hamburger kosztowałby dzisiaj kilkaset tysięcy dolarów plus 50 centów za bułkę, ale będzie się to zmieniało. Winston Churchill w latach 1930tych powiedział: “za 50 lat unikniemy absurdu hodowania całego kurczaka by zjeść pierś lub skrzydełko, hodując te części osobno w odpowiednim medium”. Choć przepowiednia Churchilla nie spełniła się to wydaje się, że jesteśmy coraz bliżej powstania nowych, praktycznych metod, które pozwolą wytwarzać więcej kurczaków mniejszym kosztem i, co ważniejsze, eliminując ich cierpienie.

Nie wiem na ile myśl Churchilla zainspirował twórców filmu Skrzydełko czy nóżka z 1976 roku, w którym Louis de Funès z obrzydzeniem przygląda się automatycznemu wytwarzaniu sztucznych kurczaków, ale nowa koncepcja produkcji, którą przedstawił André Ford, student architektury Royal College of Art, opiera się bardziej na przypadku bezgłowego kurczaka Mike’a niż na idei brytyjskiego premiera.
Czytaj resztę wpisu »