Szarlatan na służbie

John_William_Waterhouse_-_The_Crystal_Ball

Kula wyraźnie wskazuje na czaszkę.
John William Waterhouse,
„Kryształowa kula”

Parę tygodni temu wrednych fizyków dwóch opisało smutny los koła naukowego na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie, które postanowiło, że jego honorowym patronem będzie pewien jasnowidz, niejaki Krzysztof Jackowski. Sprawa skończyła się dobrze — uczelnia odrzuciła pomysł, a koło naukowe samo rozwiązało się w proteście. Chociaż jasnowidzenie jest zupełnie zdyskredytowane w oczach nauki, to głupota, bieda i nadzieja napędzają klientów hohsztaplerom. Czasami jednak korzystanie z tych szemranych metod ma ciekawe uzasadnienia, a w co najmniej jednym przypadku uzasadnienie było racjonalne.

Z odtajnionych wiosną 2008 roku przez rząd brytyjski dokumentów można się dowiedzieć, jak absurd wśliznął się w tryby machiny wojennej. W czasie drugiej wojny światowej w wywiadzie brytyjskim służył, w randze kapitana, Louis de Wohl. Urodzony w Niemczech, w obliczu narastającego antysemityzmu uciekł w 1936 roku do Anglii, gdzie podawał się między innymi za węgierskiego szlachcica i bliskiego krewnego różnych słynnych osób. Pewnego razu w czasie kolacji w ambasadzie Hiszpanii w Londynie został poproszony przez hiszpańską księżniczkę o przedstawienie horoskopu Hitlera ministrowi spraw zagranicznych, Lordowi Halifax. Zrobił tak dobre wrażenie, że został zatrudniony przez Kierownictwo Operacji Specjalnych i stawiał horoskopy przywódcom toczących wojnę państw. Brytyjski wywiad mylnie uważał, że Hitler słuchał porad astrologów, a De Wohl miał przewidywać co mu doradzą. Jego przepowiednie były jednak tak nieprecyzyjne, że niezależnie od rozwoju wypadków mógł twierdzić, że się sprawdziły.

Uznany w Anglii za bezużytecznego, został wysłany do USA, gdzie grupa astrologów pochodzenia niemieckiego przepowiadała zwycięstwo Hitlera. W tym okresie Stany Zjednoczone oficjalnie trzymały się z daleka od „awantury w Europie”, a kwestia przystąpienia do wojny była wątpliwa. De Wohl miał temu przeciwdziałać, wróżąc klęskę Niemiec. Nic nie wskazuje na to, by jego misja w Ameryce wpłynęła na przystąpienie USA do wojny — problem rozwiązali Japończycy, atakując Pearl Harbor. De Wohl wrócił do Anglii, gdzie jego przełożeni zastanawiali się, co z nim dalej robić. Była mowa mowa o internowaniu lub zesłaniu go do małej wsi na końcu świata. Były też inne propozycje, ale na odtajnionych dokumentach były starannie zaczernione. W końcu dla świętego spokoju pozostawiono mu stanowisko i wypłacano nadal pensję.

Zapewne Roosevelt nie wierzył w astrologię, ale kilkadziesiąt lat później jeden z jego następców w Białym Domu traktował oszustów bardzo poważnie. Przez wiele lat Ronald Reagan i jego żona Nancy korzystali z porad wróżbitki Joan Quigley (en). Nancy znała Joan jeszcze w latach 70tych, a gdy po zamachu na prezydenta w 1981 zapytała ją, czy można było to przewidzieć, usłyszała odpowiedź twierdzącą. Od tej chwili Reaganowie konsultowali z nią wiele istotnych decyzji.

Chwila wyznaczona przez gwiazdy

Chwila wyznaczona przez gwiazdy. Fotografia z Ronald Reagan Presidential Library w domenie publicznej

To Quigley ustaliła, po konsultacjach z gwiazdami, dokładną chwilę podpisania przez Reagana i Gorbaczowa traktatu INF w Reykjaviku w 1987 roku. W swojej zabawnej i pouczającej książce „Jak brednie podbiły świat” Francis Wheen opisuje jak w kwietniu tego samego roku przewidziała duże trzęsienie ziemi w Kalifornii i uciekła przed nim na kilka dni do Francji. Trzęsienia nie było, a po powrocie stwierdziła, że „jest przekonana, że niebezpieczeństwo minęło”

W jednym z pierwszych wpisów na blogu, ponad trzy lat temu, była mowa o przekrętach z elektronicznymi różdżkami, które miały wykrywać materiały wybuchowe, kosztowały ciężkie pieniądze, i mimo że nie nadawały się do niczego to chętnie były kupowane przez armię amerykańską oraz różne organizacje wojskowe i policyjne na całym świecie. Tak samo jak piramidy finansowe, „magiczne” detektory powracają co parę lat. Jak donosi BBC (en), kilka dni temu brytyjski sąd uznał, że przedsiębiorca James McCormick świadomie i celowo dokonał oszustwa. Wytwarzał i sprzedawał kosztujące nawet 40.000 USD urządzenia mające wykrywać materiały wybuchowe, a także kość słoniową i banknoty studolarowe, a właściwie wszystko, na co klient miał ochotę, bo urządzenie dało się „zaprogramować”. Od 2008 roku sam Irak wydał na te urządzenia około 40 milionów dolarów. 2 maja dowiemy się, jaki będzie wyrok.

Wredni fizycy dwaj w swoim tekście przytoczyli artykuł „Gazety Wyborczej” z jesieni 2011, w którym możemy przeczytać o prowadzonym w Krakowie śledztwie w sprawie morderstwa sprzed 12 lat.

Dotychczas śledczy przypuszczali, że całe zwłoki dziewczyny trafiły do rzeki. Teraz podejrzewają, że niektóre fragmenty mogły zostać ukryte gdzie indziej – informowało krakowskie wydanie „Gazety Wyborczej”. Znalezienie tych fragmentów zwłok mogłoby coś powiedzieć o zabójcy. I jasnowidz miałby pomóc właśnie w ich znalezieniu.

W artykule jest też mowa o raporcie policji z 2000 roku, który wykazał nieskuteczność jasnowidzów. Po jaką więc cholerę krakowska prokuratura zatrudniła jasnowidza i poinformowała o tym w lakonicznym komunikacie rzecznika prasowego? Wspomniałem o tym absurdzie znajomemu psychiatrze, a ten mi spokojnie wytłumaczył: policja ma dobrze wytypowanego podejrzanego, ale nie ma dowodów. Informując o zatrudnieniu jasnowidza do znalezienia fragmentów zwłok liczą na to, że morderca, który jest ciągle pod obserwacją, spłoszy się i postanowi przenieść szczątki, tym samym doprowadzając do nich śledczych. Nawet jeżeli się nie uda, to warto spróbować.

Tagi: , , , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: