Kompostowanie zakładek 8

Kolejne kompostowanie zakładek. Tym razem są to linki związane ze sprawami omawianych wczoraj przy kawie na przypadkowym spotkaniu ze starymi znajomymi.


Serial „Mad Men” ceniony jest za wierne oddanie atmosfery czasów, w których się toczy. Oczywiście zdarzają się wpadki — na Vulture można przeczytać (en) o 18 anachronizmach zauważonych przez bystrych obserwatorów. Jak bardzo upierdliwym trzeba być, by zauważyć, że wtyczka telefoniczna typu RJ została wprowadzona dopiero w 1976 roku?. Ok, znamy takiego jednego.


Jak poznać, że strona znaleziona w sieci jest wiarygodna? Poradnik Evaluating Web Pages: Techniques to Apply & Questions to Ask w bibliotece Uniwersytetu Kalifornii w Berkeley nie jest najnowszy, ale zawiera masę wskazówek pozwalających ocenić na ile solidne i odpowiedzialne są zwiedzane miejsca. A jeżeli chcesz sprawdzić, czy coś nie jest szarlatanerią, to możesz wpisać adres w Quackometer, a ten próbuje ocenić, czy jest to nibynaukowy bełkot czy nie (oczywiście działa tylko w języku angielskim).


Na Wolnych Lekturach pojawiła się książka „Stalky i spółka” Rudyarda Kiplinga. Ta książka powinna być zakazana. Pozornie pokazuje ona jaki koszmarny wpływ na nauczycieli i uczniów w szkole z internatem może mieć trójka doszczętnie zepsutych młodzieńców. A w rzeczywistości jest to perfidny poradnik dla tych zakał ludzkości, które nie chcą się podporządkować zdrowym zasadom życia społecznego. Fuj.


No i była mowa o niesamowitych zdjęciach sów. Ciągle trwa dyskusja, czy to opublikowane ostatnio na National Geographic jest zupełnie „naturalne”, upozowane, czy też photoshopnięte, ale i tak robi wrażenie. Dwa inne zdjęcia pokazują tylko, że sowa tam była — jedno w śniegu, inne na szybie. Wszystkie trzy warto zobaczyć. Przy okazji, istnieją serwisy pozwalające zorientować się, czy zdjęcie jest zshopowane, takie jak FotoForensics.


Zed

Zed

Była też mowa o złych nazwach miejscowości (Scunthorpe) i fontów (Sexsmith), oraz o złych ubraniach. Była mowa o haśle „bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń, rabat 60%” zauważonym w sklepie odzieżowym w galerii handlowej. O co mogło im chodzić? Natychmiast przychodzi do głowy „Zardoz”, ale to pewnie nie o taki efekt chodziło. Czy ktoś poznaje tego typka na zdjęciu?


UPDATE: korekta cytatu „bez rąk…”

Poprzednio skompostowane

Tagi: , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: