Disco ratuje życie

Jest mało prawdopodobne, by pisząc jeden ze swoich największych przebojów, Stayin’ Alive, bracia Gibb myśleli, że ratują czyjeś życie. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa, znana też jako CPR (Cardiopulmonary resuscitation), to prosta technika, która pozwoliła wielu ludziom przeżyć zawał serca. Polega na rytmicznym uciskaniu klatki piersiowej nad sercem i opcjonalnie oddychaniu usta-usta. Lekarze zalecają uciskanie serca w tempie 100 razy na minutę, a 103 uderzenia w Stayin’ Alive są świetnie zbliżone. W 2008 roku Doktor David Matlock z Uniwersytetu Illinois przetestował kilkunastu ratowników. Gdy symulowali CPR na manekinach słuchając piosenki, utrzymywali idealne tempo. Po kilku tygodniach powtórzyli resuscytację bez muzyki, lecz z zaleceniem odtwarzania piosenki w głowie. Ich wyniki były prawie równie dobre jak za pierwszym razem.

Jedyna rzecz w tym klipie, która nie zgadza się w warunkach polskich, to numer alarmowy. Poza tym Ken Jeong, znany pewnie niektórym z roli gangstera Leslie Chow w Kac Vegas w Bangkoku, jest nie tylko komikiem ale też lekarzem. Wie co robi. Choć może bardziej zapamiętamy zasady oglądając, jak do akcji wkracza Vinnie Jones:

Szkoda, że tych filmów nikt nie pokaże dzieciom w szkołach. Ani nikt nie nakręci spotu, w którym Linda pyta „Co ty, kurwa, wiesz o resuscytacji?”. A przydałoby się.

W październiku 2010 roku dwaj studenci medycyny w Krakowie, Michał Cibor i Marcin Waligóra, zauważyli w tramwaju nieprzytomną i siną kobietę. Z pomocą innych pasażerów wynieśli ją na przystanek. Tak się złożyło, że przystanek jest nowoczesny i, jako jedyny w Krakowie, jest zaopatrzony w AED — automatyczny defibrylator. Studenci pamiętali, że się tam znajduje i go użyli. Jak donosiła Gazeta Wyborcza:

Żeby przywrócić oznaki życia, studenci cztery razy musieli użyć defibrylatora. Wszystko działo się na oczach pasażerów tramwaju. Gdy przyjechała karetka, wysiadł z niej lekarz i… – Zaczął obrzucać tych młodych ludzi wyzwiskami, twierdził, że mogli tę kobietę zabić – relacjonował „Gazecie” oburzony zachowaniem lekarza świadek zdarzenia.

Urządzenia AED są bezpieczne. Same diagnozują stan pacjenta i nie zadziałają, jeżeli nie ma takiej potrzeby. Może ich użyć właściwie każdy, kto znajdzie odwagę. Grzeczne czekanie na karetkę daje ofierze poniżej 10% szansy na przeżycie. Działanie zwiększa szanse do ponad 50%. Studenci uratowali życie kobiety i po ochrzanieniu zmyli się. Krakowska Akademia Medyczna musiała się ich nieźle naszukać by wręczyć im nagrodę. Ciekawe, jakie doświadczenie wynieśli z całego zdarzenia świadkowie, ale raczej zastanowią się dwa razy zanim udzielą komuś pomocy.

Na pewno nie warto na serio brać rad firmy Hyundai:

Takie działania mogą doprowadzić do uszkodzenia samochodu, ale raczej nie uratują czyjegoś życia. Lepiej zatrzymać się i przeprowadzić CPR na asfalcie (a na pewno nie na miękkiej trawie na poboczu) lub wykorzystać 348 koni mechanicznych i pognać do najbliższego szpitala. Byle tylko zdążyć w cztery minuty. W sprawie tej reklamy NPR zamieściło komentarz (en), którego udzielił doktor Peter Lechman z Chicago. Najpierw wykazał błędy prezentowanej metody, a potem zasugerował użycie Chevroleta Volta:

Mają masę mocy, a nikt nie używa ich do jeżdżenia. Więc może dało by się je użyć jako przenośne defibrylatory.

Oczywiście żartował, ale biorąc pod uwagę to, w co ludzie potrafią uwierzyć, NPR musiało podkreślić, że to był żart.

Tak samo jak warto wiedzieć, gdzie znajduje się najbliższy szpital, warto znać lokalizacje defibrylatorów. W swoim wystąpieniu na TEDxMaastricht Lucien Engelen opowiada o tym, jak crowdsourcing może ratować zdrowie i życie. Warto się dołączyć do jego inicjatywy AED4US, mapy pozwalającej błyskawicznie znaleźć działający defibrylator. Póki co mapa zawiera punkty głównie w Holandii, ale także w Europie Zachodniej i w USA. Polska jest białą plamą na tej mapie.

Warto też pamiętać, że nie wszyscy życzą sobie resuscytacji.

Tagi: , , , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: