Wynalazek, który zakończył wojnę (i pozwolił prowadzić wiele innych)

Jeżeli książka ma ponad 500 stron, obszerny indeks, każdy rozdział ma obszerną bibliografię, a całość kosztuje w taniej książce na Brackiej 15 złotych, to trudno powstrzymać się przed jej zakupem. Tytuł oryginału jest, jak zwykle, lepszy od polskiego. Robert Buderi napisał w 1996 roku „The Invention That Changed The World”, polski wydawca odstrasza: „Radar. Wynalazek, który zmienił świat”. Kogo interesują radary? Nic dziwnego, że książka skończyła na Brackiej.

Chociaż autor obszernie tłumaczy aspekty naukowe i technicznie radaru, książka napisana jest tak, że nawet przeskakując szczegóły czytelnik dostaje rozległy obraz historii wynalazku i jego zastosowań.

Opowieśc ta jest trochę anglo- i amerykocentryczna, co jest zrozumiałe – autor nie musiał przebijać się przez literaturę niemiecką i japońską. Wspomniane są niewątpliwie ogromne dokonania niemieckich naukowców i inżynierów, którzy jednak na rozkaz z góry koncentrowali się wyłącznie nad zastosowaniami ofensywnymi. Ich urządzenia naprowadzały bombowce i artylerię na cel, lecz Hitler nigdy nie brał pod uwagę możliwości, że będzie musiał prowadzić wojnę obronną. Japończycy zaś w ogóle radar przespali.

Anglia, wspierana przez USA, musiała bronić swych miast, fabryk i lotnisk, a także płynących z Ameryki konwojów. Jednym z najistotniejszych wynalazków brytyjskich był magnetron, pozwalający konstruować radary zdolne śledzić nie tylko ogromne statki, ale i pojedyncze myśliwce. Gdy magnetron dotarł do USA, Laboratorium Promieniowania powstałe przy MIT, pozwolił budować coraz to doskonalsze radary, a później – już nie w tej placówce – coraz to lepsze kuchenki mikrofalowe. W Laboratorium panował duch współpracy, ceniona była inicjatywa:

Pracownik mógł rozwijać swój pomysł i bez względu na skalę i parametry techniczne urzeczywistniać go aż do etapu budowy modelu laboratoryjnego na desce montażowej. Dopiero wtedy kierownik zespołu przedstawiał go na wyższym szczeblu, gdzie I. I. Rabi [szef naukowy Laboratorium Promieniowania] zawsze pytał: „Ilu Niemców to zabije?”.

Często niełatwo było przekonać wojskowych do powstających w Laboratorium wynalazków i przekonać ich, że nie będzie postępu bez ścisłej współpracy z cywilami. Dowódca Marynarki USA Ernest J. King zlekceważył pionierski radar na fale centymetrowe oświadczając: „Chcemy czegoś na tę wojnę, a nie na następną”.

Książka będzie ciekawa dla każdej osoby zajmującej się historią wojskowości, zarządzaniem i radioastronomią. Warto też ją przeczytać ze względu na bogactwo anegdotek takich jak ta: Pewnego razu późną nocą policjant zatrzymał pędzącego przez Londyn swoim bentleyem Arthura Traversa Harrisa, dowódcę brytyjskiego lotnictwa bombowego i miał podobno powiedzieć: „Proszę pana, mógł pan kogoś zabić”. Harris błyskawicznie odpowiedział: „Młody człowieku, każdej nocy zabijam tysiące ludzi”.

Książka przeczytana, nie będę do niej wracał. Kto chce nieodpłatnie odebrać mój poplamiony kawą egzemplarz?

UPDATE: Ktoś już sobie zabrał

Tagi: , , , , ,

Tu możesz zostawić komentarz, ale może najpierw przeczytaj "zasady komentowania".

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: