Posty oznaczone jako ‘cenzura’

Psychiatrzy cenzurują niewygodny blog

poniedziałek, 16 sty 2012

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association, APA) znalazło nowy sposób, by chronić się przed naukowcami krytykującymi nadchodzące piąte wydanie ich leciwej krowy mlecznej, DSM. Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń umysłowych pojawił się pierwszy raz w 1952 roku i od tego czasu stał się jednym z podstawowych narzędzi psychiatrów, najpierw w Stanach Zjednoczonych, a następnie w całym świecie zachodnim. W 2013 roku ma się pojawić kolejne wydanie. DSM jest powszechnie wykorzystywaną publikacją — co roku sprzedaje się co najmniej 100,000 egzemplarzy — ale narastające wokół podręcznika kontrowersje sugerują, że należy do niego podchodzić z pewną dozą ostrożności.
(więcej…)

Złe fonty

środa, 28 gru 2011

Comic sans jest już tak przez wszystkich bity i kopany, że aż się go robi żal. Najczęściej używa się go nieświadomie, tak jak na fakturze z Australijskiego domu pogrzebowego, choć może zrobiono to na zasadzie “emphasize fun in funerals”. Gorzej jest, gdy całkowicie świadomie używa go polityk, niejaki Ziobro Zbigniew, przepraszając w 2008 roku doktora Mirosława Garlickiego w spotach telewizyjnych:
(więcej…)

Palenie na ekranie

wtorek, 20 wrz 2011

W filmie Buntownik bez powodu James Dean bierze udział w walce na noże, w wyścigu skradzionymi samochodami, i pali masę papierosów. Jeżeli kiedyś powstanie remake, to walka będzie na bezpieczne atrapy mieczy świetlnych, wyścig odbędzie się na legalnie kupionych deskorolkach, a papierosów nie będzie w ogóle.

Dzisiaj serwis BBC zwrócił uwagę na problem palenia w filmach, a temat został podchwycony w Polsce, choćby tu na RMF24, powołując sie na jedną pracę. A już prawie miesiąc temu, 23 sierpnia 2011, w PloS Medicine pojawiły się dwie niezależne od siebie prace, których autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy należy ograniczyć dostęp do filmów przedstawiających palenie tylko dla osób dorosłych.
(więcej…)

Rozproszone widmo

czwartek, 15 wrz 2011

FHSS to metoda rozpraszania widma w systemach szerokopasmowych, polegająca na przesyłaniu sygnałów radiowych przy cyklicznym zmienianiu częstotliwości. Może ona służyć zwiększeniu skuteczności i niezawodności transmisji, tak jak w telefonach GSM i komunikacji WiFi, albo do jej szyfrowania. W tym drugim przypadku podsłuchujący nie wie jaka będzie następna częstotliwość i nie może się dostroić do sygnału. A ta pani bardzo istotnie przyczyniła się do rozwoju tej technologii.
(więcej…)

Homeopaci atakują

sobota, 20 sie 2011

Kiedy szczur wraca z laboratorium do domu spóźniony, pokiereszowany i z obłędem w oczach to tylko jedno jest pewne — nie testowano na nim substancji homeopatycznych.

Wiele, wiele lat temu usłyszałem taką definicję: lek to substancja, która wstrzyknięta do szczura daje pracę naukową. Na szczęście jest trochę inaczej. Lek to substancja stosowana w diagnozie, leczeniu, oraz zapobieganiu chorobie. Na całym prawie świecie aby dopuścić lek do stosowania u pacjentów trzeba wykazać, że jest on i skuteczny i bezpieczny.

Są oczywiście wyjątki od zasady skuteczny i bezpieczny. Leczenie nowotworów często polega na stosowaniu substancji zabójczych dla całego organizmu, ale jeszcze bardziej zabójczych dla komórek nowotworowych. Idea polega na tym, by nowotwór padł na tyle wcześnie, by uszkodzony organizm dało się jeszcze przywrócić do jako takiej formy. Są też i inne wyjątki — substancje zupełnie nieskuteczne, ale przez to nie tak groźne.

(więcej…)

Ratowanie przed zgorszeniem

środa, 8 cze 2011

1 kwietnia 2011 w National Gallery w Waszyngtonie niezrównoważona Amerykanka próbowała zerwać ze ściany obraz Paula Gaugin’a Dwie Kobiety z Tahiti. 53-letnia Suzan Burns stwierdziła:

Uważam, żę Gaugin jest zły. Ma nagość i jest zły dla dzieci. Ma dwie kobiety na obrazie i jest to bardzo homoseksualne. Próbowałam go usunąć. Uważam, że powinien zostać spalony. Jestem z amerykanskiego CIA i mam radio w głowie. Zabiję was wszystkich.

Teraz Flavorwire przedstawia liczne prace, między innymi Michała Anioła czy Dalego, w wersjach, które nie powinny nikogo urazić. Dla odważnych, oryginał powyższego obrazu jest tutaj

Złe i niezłe nazwy

środa, 4 maj 2011

Nadając nazwę rzeczy czy zjawisku w pewien sposób określamy jego los. W latach po drugiej wojnie światowej nikt przy zdrowych zmysłach nie nadałby dziecku płci męskiej imienia Adolf. Ciekawe co myśleli rodzice Adolfa “Dado” Topić’a, chorwackiego muzyka rockowego, urodzonego cztery lata po wojnie. Może takie były ich sympatie polityczne, a może w ogóle nie myśleli, tak jak matka opisywanej w książce Freakonomia dziewczynki o kuszącym imieniu Temptress (kusicielka). Zapytana przez sędziego, skąd ten wybór, matka powiedziała jak bardzo się jej podobał serial telewizyjny The Cosby Show i występująca tam aktorka. Sędzia uświadomił ją, że aktorka nazywa się nie Temptress lecz Tempestt Bledsoe. Problemy wychowawcze z dziewczynką obejmowały sprowadzanie do domu panów pod nieobecność matki. Autorzy książki stawiają też hipotezę, że osoby o bardzo nietypowych imionach mają większą szansę zostać przestępcami.


Ale nie tylko dzieci (a później dorośli) cierpią z powodu nierozważnie dobranych imion. Dlaczego nie można było znaleźć w sieci uroczego miasteczka pokazanego na powyższym zdjęciu?
(więcej…)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.